Ciachowa Lista Przebojów - część 3.

Od dziś możecie jeszcze bardziej niż dotychczas zazdrościć Beckhamowi, Tottiemu, Alexowi del Piero, Kace i Lukasowi Podolskiemu. To właśnie piosenki, w których oni występują jako główni o(ś)piewani, znalazły się w trzeciej i równocześnie przed-przedostatniej odsłonie naszego rozśpiewanego cyklu. Co możemy powiedzieć o dzisiejszych kandydatach do głównej nagrody ? Podobno liczy się pomysł, a twórcy tych poniższych utworów zapewne kilka niebanalnych mieli. Jednak kiedy przyglądamy się efektowi końcowemu zaczyna się robić nieco bardziej nerwowo.    

1. Lukas Podolski

Nie ma to, jak efektowny początek. Od razu oszalałyśmy na punkcie fenomenalnej piosenki o Lukasie Podolskim. Wesoła i rytmiczna muzyka aż rwie nas do tańca, natomiast głos wykonawcy jest praktycznie bez zarzutu. A lekką nutkę niemieckiego kiczu z uporem ignorujemy. Rozentuzjazmowane Ciacha w fotelach jurorskich bez wahania podnoszą tabliczki z dziesiątką. Poldi, Poldi, alleluja!

2. Francesco Totti  

Jest o Tottim, jest niezła melodia, jest przyjemny głos wykonawcy i jest 9/10.

3. Kaka

Całe bogactwo muzyczne tego utworu składa się z jednego bardzo irytującego, piszczącego dźwięku. Naprawdę sądzimy, że autor mógł wysilić się na coś więcej, zwłaszcza jeśli podejmuje się stworzenia pieśni o Brazylijczyku boskim jak niewielu. Dobrze, że utwór w naszym ukochanym języku włoskim i o naszym ukochanym ciachu, inaczej nie zdzierżyłybyśmy tej męki. Ostatecznie: 4/10.

4. Beckham Song

Czyli niezły kawałek o Becksie "made in Poland". Pewnie już udało Wam się zauważyć w nim dwie znaczące wady. Po pierwsze, jest już nieaktualny, bo David w Galaxy praktycznie już nie gra, bo do poważnej gry i strzelania bramek wrócił, a po drugie utwór ma na celu głównie ośmieszenie naszego ulubieńca. Dlatego nie pozostaje nam nic innego, jak przyznać się, że kawałek został umieszczony tu tylko po to, by za względu na Victorię. Posh powinna oddać tą sprawę to sądu - ktoś przerobił i wykonał jej piosenkę lepiej od niej samej, co może trudne nie jest, ale w końcu nie każdy będzie miał tyle cierpliwości i słuchowej tolerancji, by na to dzieło się porwać. Toż to skandal! A wracając do meritum, "Beckham Song" otrzymuje od surowych Ciach szczęśliwą siódemkę. Mimo wszystko.

5. Luca Toni

Biedy Luca, naprawdę nam go żal, że na jego cześć powstało coś równie obrzydliwego. Specyfika niemieckiej muzyki, a już w szczególności w tym utworze (połączenia tandetnego disco polo z jeszcze bardziej tandetnym gatunkiem germanolo) do dziś pozostaje dla nas niezrozumiała. Dlatego uważamy że 2/10 będzie jak najbardziej rozsądną oceną, a na pocieszenie dla Toniego obiecamy, że już dziś bierzemy do rąk gitarę z misją stworzenia dla naszego włoskiego amanto coś o niebo lepszego.

6. Alex del Piero

Włoska serenada dla kapitana Bianconerich jak najbardziej przypadła nam do gustu i uważamy, że  Alex dostał taki song, na jaki zasłużył. Podoba nam się piękny, liryczny tekst (czego się oczywiście tylko domyślamy po wielokrotnie powtarzanym "grazie"), wzruszająca i podniosła muzyka, a w uszach dźwięczą nam głosy włoskiego duetu. I postawione w takiej sytuacji bez wyrzutów sumienia dajemy 10/10.

Gdybyśmy same już dziś, teraz musiały wybrać duet zwycięzców, nie mogłybyśmy się zdecydować. Bo z jednej strony Lu lu lu Lukas Podolski, a z drugiej strony Grande del Piero, a może by tak jeszcze na pocieszenie oddać nasz głos na Toniego? Na szczęście mamy Was, drogie Czytelniczki, i liczymy, że podołacie temu arcytrudnemu zadaniu, spośród tak bogatej konkurencji wybierając dwóch przyszłych finalistów Ciachowej Listy Przebojów. Los naszych ciach leży w waszych rękach, a ściślej mówiąc - w myszkach...

Marina

Więcej o: