Matthias Steiner: love story z happy endem

Niemieckiego ciężarowca, Matthiasa Steinera, sportowca roku 2008 w Niemczech, ciachem raczej trudno nazwać. Jednak historia jego miłości ciacha wyjątkowo wzruszyła. Czyli jak znaleźć szczęście po śmierci ukochanej.   

Te z Was, które oglądały Igrzyska w Pekinie, pamiętają zapewne Matthiasa, który wywalczył złoto w podnoszeniu ciężarów w najcięższej kategorii wagowej . Jednak to nie sukces niemieckiego ciężarowca utkwił w pamięci milionów widzów, ale osobista tragedia, jaka spotkała go kilka miesięcy wcześniej. Wtedy właśnie w wypadku samochodowym zginęła żona i największa miłość Matthiasa - Suzann. Wraz z nią - jak przyznał później - wszystko straciło dla niego sens. Myśl o zmarłej żonie była więc jedyną motywacja do treningów. Dla niej walczył i dla niej zdobył, dość nieoczekiwanie, złoto. Jednak podczas samej dekoracji, trzymając w ręku jej zdjęcie, nie potrafił ukryć łez.

Widok najsilniejszego człowieka na świecie płaczącego niczym dziecko wzruszył cały świat. Szczególnie zaś naszych zachodnich sąsiadów. Nic więc dziwnego, że media zabiegały o wywiad z Matthiasem. Między innymi Inge Posmyk - gwiazda niemieckiej telewizji, która chciała zaprosić go swojego programu. Jednak Steiner odmówił, wymigując się brakiem czasu. Ale, jak wiadomo, przed miłością nikt nie ucieknie. Ponownie spotkali się przypadkiem (podobno) podczas Świąt Bożego Narodzenia i tym razem Inge nie pozwoliła Matthiasowi już uciec. Biedak nie miał wyjścia - musiał zakochać się w ślicznej blondynce. Dziś znów jest szczęśliwy, co Ciacha niezmiernie cieszy. Teraz czekamy na kolejne zawody, mając nadzieję, że tym razem zobaczymy na twarzy Matthiasa nie łzy, ale uśmiech.

bint

Więcej o: