Nieciachowe reklamy, czyli 5 najgorszych reklam z udziałem ciach

Dziś zaprzeczamy teorii jakoby każda reklama z przystojnym sportowcem w roli głównej zasługiwała od razu na miano ciachowej. Bo tak - niestety! - nie jest, czego dowody poniżej.  

Mogłoby się wydawać, że jeśli któreś z ciach wystąpi w reklamie,  automatycznie kilka dni później piszemy o nim w "ciachowych reklamach", wzdychamy i zachwycamy się. Okazuję się, że niekoniecznie. Zobaczcie dlaczego.

5. Polscy siatkarze- Plus GSM

Idea była pewnie i dobra, efekt już niekoniecznie. Miało być zabawnie, lekko i przyjemnie wyszło dość nieporadnie i strasznie nienaturalnie.

4. Cesc Fabregas

Poniższy filmik to nie tyle reklama, co fragment " The Cesc Fabregas Show ", który i tak w gruncie rzeczy jest kryptoreklamą Nike. Tak czy inaczej, zwracamy się z uprzejmą prośbą do owej firmy by więcej nie próbowała spalić nam naszego Cesca.

3. Cristiano Ronaldo- napój energetyzujący Extra Joss

Nie chodzi nawet o samą zawartość reklamy, spot jak spot, ani specjalnie ciekawy, ani zabawny ale specjalnie do czego przyczepić się na ma. Jest za to do kogo. Tym kimś jest Cristiano Ronaldo, a w zasadzie to jak wygląda. Biała obcisła koszulka bez rękawów (choć w świetle najnowszych faktów może to i lepiej, że bez), włosy kąpiące wiecie czym, kwintesencja Żelika po prostu. Do pełni efektu brakuje  tylko odpowiedniego obuwia .

2. Fernando Alonso- piwo Buckler

Hiszpański kierowca Formuły 1 jako barbarzyńca/gladiator/wiking/Zagłoba w dziwnym kubraczku, z batem w ręce, prowadzący furmankę zamiast bolidu? Nie, nie, po trzykroć - nie. I co na to PETA?

1. Jewgienij Pluszenko- lizaki Chupa-Chups

I pomyśleć, że kiedyś lubiłyśmy te lizaki. Choć plansza obrazująca zbawienny wpływ Chupa-chupsów na funkcjonowanie mózgu - bezcenne.

ruby blue

Więcej o: