Skarb Narodu: Meksyk - Rafael Marquez

Dzisiaj, po europejskich weteranach muraw, mamy dla Was nieco bardziej egzotycznego piłkarza,narodowy skarb samego dalekiego Meksyku, w osobie Rafaela Márqueza Álvareza Ojea.     

Cudowne dziecko meksykańskiej piłki przyszło na świat 13 lutego 1979 roku w mieście Zamora. Karierę reprezentacyjną rozpoczął stosunkowo wcześnie, bo tuż przed swoimi 18. urodzinami, 5 lutego 1997 roku w meczu przeciwko Ekwadorowi. Był to pierwszy jego występ z osiemdziesięciu pięciu, które zaliczył do tej pory, zdobywając okrągłą dziesiątkę bramek. Brał udział w finałach Copa America w 1999, 2001, 2004 i 2007 roku. W pierwszych i ostatnich, z jego niemałą pomocą, Meksyk zajął 3. miejsce. Na mistrzostwach Świata wystąpił w 2002 i 2006 roku jednak tym razem bez większych sukcesów. Opaskę kapitana otrzymał sześć lat temu, choć gdyby za kryteria jej przyznawania wziąć boskie ciemne oczy i niesamowity uśmiech otrzymałby ją już w dniu debiutu.

W rodzimym klubie Atlas Guadalajara zadebiutował w wieku 17 lat. Jednak jego talent został szybko dostrzeżony i  w 1999 roku Rafael został ściągnięty do AS Monaco, skąd 4 lata później został wykupiony przez włodarzy samej "Dumy Katalonii". W szeregach Barcy gra do dziś, świetnie dopasowując się do wysokiego wskaźnika ciachowatości tej drużyny. Co ciekawe, jako pierwszy meksykański piłkarz włożył koszulkę Barcelony oraz, również jako pierwszy obywatel tego kraju, wywalczył Puchar Ligi Mistrzów.

Marquez gra na pozycja środkowego obrońcy, ale jak widać po statystykach jego goli w reprezentacji, lubi zapuszczać się w tereny pola karnego rywali. Rafa doskonale sprawdza się w roli lidera drużyny, sam wyprowadza i rozpoczyna kontratak. Znany z waleczności, doskonałej gry w powietrzu i świetnej techniki oraz, w kategoriach ciachowych, z perfekcyjnych rysów twarzy i boskiej aparycji. Swoje atuty prezentuje w koszulce z numerem 4.  

Ale żeby nie było, że tylko my uważamy go za skarb, wszyscy w piłkarskim środowisku jednogłośnie twierdzą, że Rafael jest najlepszym meksykańskim piłkarzem od czasów legendarnego Hugo Sancheza. My dodajemy, że - co ważne - spełnia wszystkie normy do dzierżenia tytułu ciacha i godnie reprezentuje swój naród w tej kategorii.

Marina

Więcej o: