David Beckham, Brooklyn i Lakersi

Ostatnio bardzo nie podobało się nam (i nie tylko nam zresztą) zachowanie Davida na meczu Lakersów . Dlatego tym razem na występ swojej ulubionej drużyny zabrał najstarszego syna Brooklyna i naprawdę, bez cienia ironii z naszej strony, zachowywał się jak przykładny ojciec. A sam Brooklyn najwyraźniej był zachwycony obecnością ojca przy swoim boku i w stuprocentowym zainteresowaniem, jakim ten go obdarzył. To było prawdziwe popołudnie w męskim gronie.  

Najstarsza latorośl państwa Beckham ma już 9 lat i coraz wyraźniej upodobania się do taty. Zwłaszcza, kiedy spojrzymy na starannie ułożone włosy. Ciekawe czy to pomysł Davida, czy dzieciak sam czuje już, że powinien zacząć dbać o wygląd, bo w końcu mając takiego ojca, wymagania są naprawdę ogromne.

Poza tym, biorąc pod uwagę fakt, że niedługo Anglik będzie już zawodnikiem AC Milan i przeniesie się do Włoch na dłużej, przypływ uczuć rodzicielskich do synów nie powinien dziwić. Victoria i chłopcy zostają bowiem w Los Angeles i za głową rodziny podążać nie zamierzają. Nie wiemy, czy David taki układ zaakceptował czy nie, ale sprawa jest już chyba przesądzona. A zatem: czy kryzys, o którym już wielokrotnie wspominałyśmy, wciąż trwa, czy może jest to już melodia przeszłości? Zapewne okaże się niedługo...

Więcej o: