Czy Wayne Rooney łysieje?

Codziennie rano Ciacha zaczynają dzień od przeglądu prasy, z której najbardziej interesują nas nowinki z Wysp Brytyjskich. Ploteczki, skandale, dziwne informacje, niestworzone historie i w ogóle inne cuda najlepiej się nam czyta przy porannej kawie z garścią angielskich tabloidów w ręce. I czasem można trafić na naprawdę poważne problemy. Właśnie tak frapujące pytanie jak w tytule oraz głębokie, poparte dodatkowo zdjęciami analizy przypadku. A zatem, drogie Czytelniczki: czy Wayne Rooney łysieje? I kto - lub co - sprawia, że Wayne ma na głowie coraz mniej włosów? Bo przecież powszechnie wiadomo, że łysienie jest często objawem zmartwień (nam samym na myśl o Nereidzie Gallardo w jej ronaldowych czasach włosy zaczęły wychodzić garściami). Co cię więc gryzie, Wayne?  

My uważamy, że wszystkiemu winna jest kobieta, a dokładniej marzenie owej kobiety, a konkretnie żony piłkarza: Coleen Rooney, dotyczące wielkiego wesela za jedyne...5 milionów funtów. Wiadomo, że taki Rooney zrobiłby dla swej ukochanej wszystko. I nie narzekał. Jednak może ostatnio dotarło do niego, co za tyle kasy mógłby sobie kupić, np. nowe auto, dom, odrzutowiec... A tak, zostały mu piękne zdjęcia ślubne i pamięć o bajecznym Portofino. Czy faktycznie tak jest, że pewne chwile są bezcenne albo odwrotnie, warto zapłacić za nie każdą sumę?

Więcej o: