Lewis Hamilton jednak uziemiony?!

Nie wiemy jak rozumieć ostatnie słowa nowej dziewczyny angielskiego kierowcy Formuły 1, Lewisa Hamiltona. Nicole Scherzinger, (wątpliwa) gwiazdka zespołu Pussycat zapewniła bowiem, że ma Lewisa w garści i mocno się go trzyma. I wygląda na to, że dziewczyna ma rację i trzyma chłopaka w silnym klinczu.  

Najlepiej świadczy o tym obecność pary na lotnisku w Los Angeles i zdjęcia, jakie im z tej okazji zrobili sprytni fotoreporterzy. Zarówno Hamilton jak i Scherzinger wyglądali na zakochanych, odprężonych i zrelaksowanych a w podróży do Stanów Zjednoczonych towarzyszyły im koleżanki z zespołu Nicole: Jessica Sutta, Melody Thornton oraz Kimberly Watt. Dziewczyny najwyraźniej były zachwycone Anglikiem, w sumie trudno im się dziwić, ten facet akurat umie czarować, ale Scherzinger zaliczyła u nas sporą wpadkę. Biały, z założenia chyba szpanerski i mający zwracać na nią uwagę, kapelusz, duża torba w panterkę, jak dla nas w dość już wyświechtanym wzorze i sandałki, z tymże samym motywem na paskach. Hamilton z kolei taszczył imponująco wielkie walizki, kryjąc wzrok pod ciemnymi okularami. Nas zastanowił tylko fakt czy wszystkie bagaże należały do jego ukochanej. Jeśli tak, to dziewczyna naprawdę ma poważne kłopoty z pakowaniem i dokonywaniem wyborów...

A my zachodzimy w głowę jak to się stało, że tych dwoje wciąż jest razem i co ona takiego zrobiła, że ze spokojem w głosie mówi, że ma Lewisa w garści?

Więcej o: