Marcus Bent na Karaibach

Kolejny Anglik na wakacjach i kolejne świetne zdjęcia. Kiedy patrzymy na Marcusa Benta, obecnie piłkarza Wigan Athletics, który przechadza się wzdłuż plaży i moczy nogi w wodzie, upały, jakie w ostatnich dniach zapanowały za naszymi oknami, jakoś nas nie wzruszają (udajemy także, że nie widzimy dziewczyny, którą trzyma za rękę, wypieramy to z naszej świadomości). A że Ciacha mają wybujałą wyobraźnię, więc wychodzi nam to świetnie.   

W żadnym zatem razie nie dostrzegamy u boku Benta Gemmy Atkinson, o której nie tylko Ciacha nie mają najlepszej opinii (choć bikini jest naprawdę świetne, przyznajemy obiektywnie, i kolorystycznie fajnie się komponuje z zielonymi spodenkami Markusa). Ale! Kiedy zamykamy oczy, to my jesteśmy na Karaibach. A towarzystwa dotrzymuje nam oczywiście Marcus. I nie ma wokół niego żadnych innych kobiet poza nami. W zasadzie jesteśmy z nim na bezludnej wyspie. Anglik jest tylko i wyłącznie do naszej dyspozycji. Takie ciało, taki tors, taki mężczyzna w naszych rękach. Mniam. Chodzący ideał i nawet jakoś szczególnie nie przeszkadzają nam "malowidła", jakie ma na sobie. W jego przypadku uważamy bowiem, że dodają mu uroku, przez co zdaje się być jeszcze bardziej męski, niż gdyby ich nie miał.

Dzisiaj zapominamy mu te wszystkie ekscesy, których był głównym bohaterem ubiegłej zimy. Mamy nadzieję, że coś zrozumiał. A Atkinson wcześni czy później i tak zniknie z jego życia. Jesteśmy o tym przekonane. A teraz, dziewczyny, cieszcie oczy i myślcie o lepszych czasach.

Więcej o: