Chorwacja - Austria 1:0 !!!

Ten mecz nie leżał dzisiaj na osi naszego największego zainteresowania, tym bardziej, że w międzyczasie czułyśmy się w obowiązku dopingować Kubicy i śledzić jego pierwsze w karierze zwycięstwo. Niemniej jednak, skończyło się tak, jak chyba skończyć się miało. Brawa dla najsłabszej drużyny Euro za starania.

Jak podkreślają media, cudu nie było. Żadna z ekip jednak nie zachwyciła. Gdyby nie tak agresywna gra gospodarzy, a szczególnie Austriaka Emmanuela Pogatetza, kto wie, jak by się to wszystko skończyło.

Więcej o: