Cheryl Cole - trasa koncertowa lekiem na całe zło?

Miałyśmy, jak zwykle, rację, kiedy napisałyśmy, że ratowanie związku państwa Cole nie będzie należało do najłatwiejszych zadań. Jak na razie nie pomaga nawet ogromna skrucha i wielki żal Ashleya ani szczere chęci Cheryl, aby wspaniałomyślnie, jak na cudowną (i ślepą) żonę przystało, wybaczyć wszelkie winy męża i zacząć wszystko od nowa. Łatwo powiedzieć, ale trudniej zrobić. Stara prawda wciąż, niestety, aktualna.  

Pomyliła się mama Ashleya , kiedy podczas wizyty w domu męża stwierdziła, że wszystko jeszcze się ułoży. Błędem była też zgoda Cheryl na powrót niewiernego męża do domu. Minęło trochę czasu a para znowu jest osobno. Ashley wrócił do swoich starych przyzwyczajeń , a gwiazda Girls Aloud udała się w trasę koncertową wspólnie ze swoim zespołem. Znajomi twierdzą, że obecnie skupiona jest tylko i wyłącznie na muzyce, a cała reszta mało ją obchodzi (ciekawe, co dokładnie oznacza "reszta"?). Tajemnicze źródło nie ukrywało jednak, że Cheryl zmieniła się. - Stała się bardziej nerwowa niż kiedyś. Przed wyjściem na scenę bardzo się denerwowała, a emocje wyraźnie wzięły nad nią górę. Normalnie uwielbia czekoladę, ale przed koncertem nie była wstanie nic przełknąć.

- Cheryl nie jest już tak silna jak jeszcze kilka miesięcy temu. Czuje to i bardzo jej się to nie podoba. Standardowo, wszystkie winy tego świata zwalamy na Ashleya i mamy coraz więcej wątpliwości, czy ta historia ma szansę na happy end. Na razie pani Cole przebywa w trasie. Ostatnio śpiewała w Brighton Center i, sądząc po stroju, chyba faktycznie nie czuje się całkiem dobrze. Choć nie będziemy ukrywać, że wciąż wygląda świetnie.

Ashley! Gdzie Ty miałeś oczy, kiedy szedłeś do łóżka z tą fryzjerką (i masą innych kobiet)?! Nie mogłyśmy sobie darować, żeby nie powtórzyć tego zdania - kochamy w końcu moralizować

Więcej o: