Sasza Owieczkin - bezzębny, ale atrakcyjny

Jakiś czas temu pisałyśmy o Rosjaninie Aleksandrze Owieczkinie, hokeiście drużyny Washington Capitals, grającej w amerykańskiej lidze hokejowej NHL. Trochę wówczas tego zawodnika krytykowałyśmy, ganiąc frywolny stosunek do własnego uzębienia i ewidentną niechęć do znalezienia nowej górnej jedynki (poprzednią stracił w ferworze jednego z meczów). Nadszedł jednak czas, by cofnąć tytuł antyciacha dla tego pana.  

Dziś znalazłyśmy bowiem fotografie Owieczkina, na których pozostawia on w sferze domysłów aktualną kondycję swojego uzębienia (można mieć tylko nadzieję, że ten sportowiec znów może pochwalić się kompletem zębów), zwraca natomiast uwagę całkiem przyjemna dla oka całościowa powierzchowność twardego Rosjanina. Trzeba przyznać, że jest coś niesłychanie pociągającego w tym mętnym spojrzeniu. Nie wspominając już nawet o fakcie, że Sasza jest najlepiej i najwięcej strzelającym hokeistą NHL od sezonu 1995/96. Czyli nie tylko ładny, ale i zdolny.

A dziś macie zatem niezbity dowód, że na Ciachach wszystko jest możliwe: można odbić się od dna (biegun "anty-"), by wkrótce potem stać się naszym ulubieńcem. Sportowcy, nie traćcie więc nadziei (powyższa uwaga nie dotyczy Cristiano Ronaldo).

Więcej o: