Jermaine Defoe i jego nowa kochanka

Kochanka, bo wszystko wskazuje na to, że Sarah Giggle nie jest nawet kandydatką na nową WAG. Może to i dobrze, bo kolejna zdobycz Defoe raczej nie powaliła nas na kolana swoim urokiem i delikatnością. Już zdążyła opowiedzieć gazecie News of the World o swojej przygodzie z piłkarzem Portsmouth. Chętnie zdradziła szczegóły upojnej nocy, którą spędziła w domu Defoe. Bez skrupułów doniosła, że kiedy kochała się z Jermainem, słyszała dźwięk sms-ów - jak się później okazało wysłanych przez Danielle Lloyd, dotychczasową miłość Defoe, która akurat przebywała w szpitalu.   

- Byłam ubrana w kusą, opinającą ciało czarną spódniczkę z bluzeczką w panterkę i wysokie obcasy. Zamieniliśmy ze sobą parę zdań. On poprosił o numer. Odniosłam wrażenie, że jest wolny, nie wiedziałam, że jest z Danielle - relacjonuje Sarah Giggle jakby trochę się usprawiedliwiając. - Rozmawialiśmy, ale jego ręka cały czas wędrowała w kierunku moich nóg. Wychodząc, poprosił, żebym dołączyła do niego i jego kolegów już w jego domu, bo czas zmienić lokal. Dzwonił do mnie i mówił, że mnie pragnie.

Co jeszcze powiedział Defoe, nie wiemy. Prawdopodobnie same nieprzyzwoite, nienadające się do druku kawałki. Ale na tyle dla Sarah przekonujące, że nie mogła mu odmówić.

Giggle (po ang. "chichot" - sic!), tancerka i fotomodelka rodem z Essex jest bezpośrednia, pewna siebie i bardzo wygadana, żeby nie powiedzieć - bezczelna. Już paraduje w koszulce , na której komunikuje wszem i wobec, że facet, z którym ostatnio się spotykała (nie wiemy, czy chodziło konkretnie o Defoe) jest, parafrazując, mięczakiem i, znów odrobinę delikatniej niż w oryginale, należy ją zostawić w spokoju. Dowiadujemy się także, że Giggle poznała Jermaine'a (a gdzieżby indziej) w nocnym klubie, że jej kochanek lubi w ramach gry wstępnej paradować przed nią odziany tylko w... prezerwatywę oraz że używa olejku różanego, dzięki któremu ma niezwykle gładką skórę.

Tyle na temat kolejnego wyskoku Defoe.

Tutaj macie do dyspozycji oficjalną stronę internetową Sarah . Powiemy tylko tyle, że dziewczyna nam się nie podoba (chyba zgodzicie sie, że nie można jej nazwać klasyczną pięknością?), tak samo jak już od dawna nie podoba nam się styl życia Defoe. Ciekawe, kiedy (i czy w ogóle) nadejdzie czas opamiętania?

Więcej o: