Nerwowy Ledley King

Każda z nas (bywa) rozumie, że faceci muszą się wyszaleć i czasem trzeba przymknąć oko na niektóre ich wyskoki. Są jednak pewne granice. Piłkarze Tottenhamu w niedzielę dość nieoczekiwanie pokonali w finale Pucharu Ligi zespół Chelsea Londyn. Wcześniej udało im się z kwitkiem odprawić Arsenal. Powodów do świętowania było zatem mnóstwo. Szampan lał się strumieniami, zabawa z minuty na minutę stawała się coraz bardziej niekontrolowana, a panowie coraz bardziej nietrzeźwi.  Ze wspomnianych powyżej względów, wiadomość o tym, że Ledley King, obrońca Spurs, już po opuszczeniu nocnego klubu wdał się w przepychankę z miejscowym ochroniarzem, jakoś nas nie zdziwiła. Miesiąc wcześniej ten sam zawodnik stracił buty w trakcie imprezy po zwycięstwie nad ekipą Arsena Wengera. W Chinatown ponoć w dalszym ciągu szuka się obuwia Kinga   

Cieszymy się, że w niedzielę nie doszło do większego skandalu niż ta drobna przepychanka z miejscowym bramkarzem. Wiemy przecież doskonale, że jeśli chodzi o angielskich piłkarzy wszystko zdarzyć się może. Ale gorąco apelujemy do drogich piłkarzy: ostrożnie z procentami, bo następnym razem tak dobrze może już nie być.

Tu zobaczycie Kinga w akcji .

Więcej o: