Maradona przeprasza za swoją rękę

Minęły lata od pamiętnego meczu pomiędzy Argentyna a Anglią na mistrzostwach Świata w 1986 roku, w którym to Diego Maradona zdobył pamiętnego gola "Ręką Boga", czyli swoją. Mimo upływu czasu i oczywistości błędu arbitra w tym meczu, wielki choć niewielki Argentyńczyk nie chciał się przyznać do swojego czynu. Jeszcze do niedawna wypierał się krzywdy, jaka w podły i perfidny sposób wyrządził wówczas Anglikom. Az nareszcie nadeszła wielkopomna chwila - Maradona przeprosił wyspiarzy, posypał głowę popiołem, zgodził się, że ręka jednak udział w akcji miała spory. Czyżby ten słynny piłkarz planował przenosiny do Wielkiej Brytanii i obawia się czekającej tam na niego fali nienawiści ze względu na urazy z przeszłości?  

- Gdybym tylko mógł przeprosić, cofnąć czas i zmienić bieg historii, zrobiłbym to - powieział ponoć Diego dziennikowi The Sun. Pomijając już wiarygodnośc tego źródła, to cieszymy się, że nawet najtwardsi i najbardziej konsekwentni (a przy tym najlepiej udający ignorantów) ludzie na planecie czasem decyduja się odstąpić od głupiego uporu i przyznać do pewnej niedoskonałości. Trzeba by jednak być niespełna rozumu, by uwierzyć w wersję Maradony.

Jeszcze raz zresztą zobaczcie to:

A z drugiej strony trochę szkoda, że Maradona jednak się złamał. Czy nie ma już nic stałego w tym dzisiejszym świecie?

Więcej o: