Elegancka Hantuchowa

Jakoś przebolałyśmy porażkę Agnieszki Radwańskiej z Danielą Hantuchową w ćwierćfinale Australia Open. Trwało to chwilę, ale kiedy wreszcie minęło, mogłyśmy wreszcie obiektywnym okiem spojrzeć na sylwetkę pogromczyni Polki. I jak same zauważycie, było to bardzo łaskawe oko.  

Zanim turniej na dobre się rozpoczął, Daniela już zdążyła przykuć naszą uwagę. Chodziło oczywiście o tzw. "sukienkę Szarapowej" i jej występ w Sydney. Nie będziemy już do tego wracać. Kto jest zainteresowany, niech zajrzy tutaj . Nie przypuszczałyśmy wtedy nawet, że Słowaczka kilkanaście dni później tak bardzo popsuje nam humory i po raz kolejny stanie się główną bohaterką dnia w dziale "moda". Bo właściwie Ciacha Danielę lubią (choć ostatnio zdecydowanie mniej) i chętnie ją na korcie oglądają.

Dlatego kiedy trauma po porażce wreszcie nam przeszła, musiałyśmy obiektywnie stwierdzić, że Hantuchowa w Melbourne wyglądała naprawdę ładnie. Szczególnie przypadł nam do gustu jej zegarek marki Nixon. Wiadomo, że nic tak nie zdobi kobiety, jak dodatki. Kolczyki, torebki, opaski - no i zegarki. Właściwie dobrany załatwia niemal wszystko i nie wymaga dalszych kombinacji, nalezy go jednak dobrze dobrać do sukienki. W tym roku dziewczyny generalnie postawiły na skromność i elegancję. Wyszło całkiem dobrze.

A oto i piękny zegarek marki Nixon , który bardzo przypomina ten Hantuchowej.

n

Więcej o: