Frank Lampard i świąteczne światełka

Zgadzamy się, że może nie jest to typowo gorący temat, ale po ostatnich wyczynach Anglików z Johnem Terrym w roli głównej takich właśnie chyba nam potrzeba. Frank Lampard aniołkiem nie jest, co podkreślałyśmy już nie raz, ale tym razem możemy o nim napisać (na szczęście) w pozytywnym kontekście. W minioną niedzielę był jednym z honorowych gości, którzy pojawili się na festynie w Esher (Surrey), który został zorganizowany głównie po to, aby zebrać jak najwięcej pieniędzy na hospicjum dla chorych dzieci właśnie z tego miasta. Przyjechało wiele znanych i mniej znanych osób, a ozdobą wieczoru było pojawienie się zawodnika Chelsea Londyn. Piłkarz na zakończenie całej zabawy miał włączyć światełka, które upiększą miasto przed nadchodzącymi Świętami Bożego Narodzenia.  Tym razem Lampard spisał się tym zastrzeżeń, a system zadziałał jak należy. Dzięki temu, wszyscy są zadowoleni: i dzieci, i fani, i Ciacha również, bo nareszcie usłyszały coś niezaprzeczalnie pozytywnego na temat jednego z ?Synów Albionu?. Mamy nadzieję, że to prognoza na lepsze dni.  

Tutaj

znajdziecie dowody tego, że piłkarz The Blues naprawdę był w Esher i naprawdę brał udział w tym chwalebnym wydarzeniu. Nie to, że są podstawy, aby w ów fakt wątpić.

Więcej o: