Występ Spice Girls: a gdzie był David?!

Jeszcze o tym nie pisałyśmy, ale tematu uniknąć się nie da. Kilka dni temu Spice Girls zaliczyły swój pierwszy występ po reaktywacji zespołu. Koncert (o ile koncertem można nazwać wykonanie dwóch utworów) miał miejsce z okazji pokazu bielizny Victoria's Secret. Wydarzenie to nie zostało jednak przyjęte zbyt pochlebnie. Dziewczyny ściągnęły na siebie fale krytyki, gdyż ich "śpiew" nie był śpiewem w prawdziwym znaczeniu tego słowa. Spicetki po prostu ewidentnie śpiewały z playbacku, co nie uszło absolutnie niczyjej uwadze. Ciacha doceniają jednak fakt, że członkinie zespołu przynajmniej wyglądały naprawdę ładnie. Przy jednej z piosenek były odziane w niby-wojskowe mundurki, a przy drugiej w bajeczne suknie, wszystko projektu Roberta Cavalliego. Można to więc zatem określić jako klasyczny przypadek przerostu formy nad treścią. Na widowni w czasie show zasiadło wiele znanych twarzy, między innymi jedna z najnowszych przyjaciółek Victorii, koszykarska WAG - Eva Longoria. Co jednak najbardziej intrygujące, wśród publiczności próżno było szukać Davida Beckhama. Mąż Posh Spice trenował wówczas z piłkarską reprezentacją Anglii. I to akurat lepszy powód niż dzień wcześniej, kiedy to Becks...wziął udział w siedmiogodzinnej imprezie w Vancouver! Założymy się, że Victoria nie była tym zachwycona.  

Wyjaśnijmy od razu, że pobyt w Kanadzie nie do końca był wyborem Davida. W tym samym czasie jego drużyna, LA Galaxy, rozgrywała bowiem spotkanie towarzyskie z miejscowym zespołem, a wypad do barów (musiało być ich wiele) nastąpił bezpośrednio po meczu. O ile jednak nieobecność małżonka podczas pierwszego od ponad dekady występu Spice Girls mogła lekko wyprowadzić Posh z równowagi, to poniższe zdjęcie na pewno okazało się gwoździem do trumny:

Becks i tajemnicza brunetka

Mityczny jest już wszak zaborczy charakter Victorii i to, jak bardzo zazdrosna czuje się o Davida. Nie dziwimy się zresztą wcale - gdyby Becks był naszym facetem, pilnowałybyśmy go jak oka w głowie. Toż to prawdziwy skarb.

Na deser, mamy dla Was urywek ze wspomnianego wcześniej koncertu. Widać, że dziewczyny do perfekcji opanowały sztukę poruszania ustami bez wydobycia z siebie ani jednego dźwięku.

Więcej o: