Smukłe nogi? Najlepszy rower!

Na płaski brzuch wg nas najlepsza jest lekkoatletyka. Ale zgrabny brzuszek to nie wszystko. Lato jeszcze się nie skończyło, nadal dopadają nas upalne dni, a w upał najlepiej założyć krótką sukienkę albo szorty. Jednak nie każda z nas ma idealne uda, które mogłaby pokazywać bez skrępowania.  Koniec sierpnia i wrzesień to idealne miesiące na jazdę na rowerze. Nie jest już tak okropnie gorąco, ale nadal miło i słonecznie. Dlatego gorąco polecamy pedałowanie - nie dość że idealnie wysmukla nogi to ma jeszcze dobroczynne działanie na cały organizm.  

Najwięcej na jeździe na rowerze korzystają oczywiście nogi - łydki i uda stają się smuklejsze jeśli dawkujemy jazdę rozsądnie. Ale to nie wszystko, wzmacniają się mięśnie grzbietu, biodra, mięśnie brzucha i rąk. Na jeździe na rowerze zyskuje też kręgosłup - odciąża się i gimnastykuje.

Rower ma dobroczynny wpływ na naszą cerę. Lepszy przepływ krwi, poprawa funkcjonowania układu oddechowego sprawia, że do skóry dociera więcej tlenu - cera staje się promienista i nabiera zdrowego kolorytu. Ten sport zapobiega też żylakom - lepszy przepływ krwi i praca całego systemu mięśniowego przeciwdziałają zakrzepom w żyłach. No i nie zapominajmy o spalaniu kalorii - szybka jazda na rowerze to aż 600 kcal na godzinę, tyle samo co podczas równie dobroczynnego dla naszych nóg wbiegania po schodach.

Z roweru można korzystać codziennie, jeśli jednak nie chcecie mieć mocno rozwiniętych mięśni i wyglądać jak kulturystki, nie róbcie z jazdy na rowerze sportu wyczynowego. Na początek wystarczy Wam w zupełności pół godziny dziennie i 3 dni w tygodniu. Jeśli macie czas na rower tylko w weekend, to pedałujcie od godziny do dwóch, ale jadąc w tempie spacerowym i często się zatrzymując.

A co kiedy skończą się piękne dni i polską złotą jesień zastąpią mroźne, zimowe wieczory? Na początek proponujemy spinning. Ta forma ćwiczeń dostępna jest już w większości fitness klubów i coraz częściej zastępuje aerobik. Podczas godziny można bowiem spalić aż tysiąc kalorii! Jeździe z różnymi obciążeniami towarzyszy dopingująca, energiczna muzyka, a ćwiczenia w grupie bardziej motywują do ćwiczeń.

Spinning to jednak nie jedyna forma jazdy na rowerze stacjonarnym. Do wyboru mamy wiele opcji.

Seated road to na początek czyli jazda na siedząco we własnym tempie. Pozwala rozgrzać się mięśniom i przyzwyczaić do jazdy.

Seated climb to jazda w tempie (zajęcia odbywają się przy muzyce odpowiednio dobranej przez instruktora) przy zwiększonym obciążeniu. Tempo to 80 obrotów na minutę w grupach początkujących i 120 w grupach zaawansowanych (jedno uderzenie - 'beat' to pół obrotu, można też jechać w tempie "off beat" gdzie jedno uderzenie odpowiada pełnemu obrotowi). Przy szybkim rytmie oznacza to już całkiem niezły wysiłek. Nie martw się jednak o rytm i tempo - o to zadba instruktor. Wystarczy go naśladować. Informacje o tempie podaje, aby można było wyobrazić sobie intensywność wysiłku.

Standing climb , czyli podjazd na stojąco, czyli zaczynamy ostrą jazdę. Dla początkujących w tempie 72 obrotów/min lub 80 obrotów/min, dla grup zaawansowanych 100 obrotów/min. Rythm press, to figura, którą można wykonywać zarówno w pozycji siedzącej jak i stojącej. Polega na rytmicznym uginaniu przedramion. Pozwala lepiej skupić się na utrzymaniu tempa i urozmaica jazdę.

Wave riding , figura wykonywana w pozycji stojącej polega na rytmicznym przenoszeniu ciężaru ciała do tyłu - tuż nad siodełko. Urozmaica trening i zwiększa obciążenie nóg. Przeznaczona dla grup zaawansowanych, stosowana na krótkich odcinkach - na 4 lub na 8 uderzeń, gdyż dłuższe przebywanie w tej pozycji może nadwerężyć mięśnie grzbietu.

Frozen , czyli figura wykonywana w pozycji stojącej, polegająca na "zamrożeniu" całego ciała, poza nogami oczywiście. Skutkuje to bardzo silną pracą nóg, na których teraz spoczywa cały wysiłek pedałowania (dopiero w tej pozycji uświadamiamy sobie, że w pedałowaniu aktywnie uczestniczy praktycznie całe ciało).

Skoki - Rytmiczne podnoszenie się z pozycji siedzącej do stojące i z powrotem do siedzącej. W grupach P1 wykonuje się skoki na 16 uderzeń, czyli 16 uderzeń (8 pełnych obrotów) w górze i 16 w dole lub na 8 uderzeń, czyli wstajemy i siadamy co 4 pełne obroty. W miarę jak wzrasta poziom zaawansowania zwiększa się częstotliwość podskoków co 4 a nawet co 2 uderzenia (czyli co jeden pełny obrót). Grupy początkujące wykonują skoki w tempie ok. 60 obrotów na minutę, podczas gdy grupy zaawansowane w tempie ok. 80 obrotów na minutę. Figura ta pozwala pracować nad dynamiką jazdy, poprawia szybkość i wyczucie rytmu.

Standing jogging , jak sama nazwa wskazuje to bardzo intensywny wysiłek w pozycji stojącej w tempie 100 obrotów na minutę. Wymaga sporego doświadczenia, bardzo łatwo jest bowiem wypaść z rytmu. Jest to figura stosowana tylko w grupach zaawansowanych.

Zobacz też:

Spalanie kalorii na rowerach

Modna na rowerze

Czy jada na rowerze jest zdrowa?

Więcej o: