Manaudou ma kłopoty

Laure Manaudou, francuska mistrzyni w pływaniu, nie może powiedzieć, że ostatnie miesiące w jej karierze są najlepszym okresem w życiu. Wszystko wskazuje na to, że na rok przed igrzyskami olimpijskimi w Pekinie, Manaudou może na nie zwyczajnie nie pojechać.  Manaudou, która w ubiegłym roku w plebiscycie dziennika ?L'Equipe? na najpopularniejszego sportowca Francji, zdetronizowała wielką gwiazdę francuskiej piłki - Zinedina Zidana, stając się tym samym gwiazdą numer jeden dla trójkolorowych nie radzi sobie z popularnością. Nie potrafi wytrzymać presji i odpowiedzialności, która dosyć nieoczekiwanie na nią spadła. Zidane był ikoną, teraz ona ma go zastąpić a najwyraźniej nie jest gotowa.  

Wszystko zaczęło się w maju, kiedy Laure podjęła decyzję o przerwaniu współpracy ze swoim dotychczasowym trenerem Philippem Lucasem. Postanowiła przenieść się do Włoch, gdzie jak stwierdziła ''czekają ją nowe wyzwania'' oraz - Ciacha są na 100% pewne, że to był jedyny powód - być bliżej swojego ukochanego, włoskiego pływaka: Luca Marina . I wtedy rozpętała się burza, której Manaudou nie przewidziała. Jej rodacy uznali to za zdradę, nawet premier prosił, żeby nie wyjeżdżała. Nic z tego, pojechała i... nabawiła się kontuzji. Nowi koledzy z turyńskiego klubu LaPresse po udanych dla nich zawodach w Rzymie, wrzucili swoją nową koleżankę do basenu. Manaudou aż na cztery tygodnie musiała przerwać treningi. Jakby tego mało, po powrocie Laure została wyrzucona z klubu za niesubordynację. Według władz włoskiego klubu - nie bardzo miała ochotę przykładać się do treningów.

W tej sytuacji głos zabrał prezydent Francuskiej Federacji Pływackiej (FFN), Francis Luyce, który gorąco zapewnił, że w zaistniałej sytuacji zrobi wszystko, żeby pogodzić Laure z jej byłym trenerem, i żeby Manaudou jednak na olimpiadę pojechała. Pytanie tylko, co na to sama Francuzka, która - tu już zupełna nasza subiektywna ocena - ma wszystkiego dość?

Z jednej strony żal nam Manaudou. To naprawdę utalentowana dziewczyna, która ma prawdziwą girl power. To trzykrotna medalistka Igrzysk Olimpijskich w Atenach, dwukrotna mistrzyni świata na 400 m w stylu dowolnym i czterokrotna mistrzyni Europy. Jesteśmy też pełne podziwu dla Laure, że dla mężczyzny potrafiła zaryzykować tak wiele. Pamietajmy jednak, że Manaudou to chyba najgroźniejsza rywalka Otylii Jędrzejczak:

Więcej o: