Z archiwum H: wszystko schodzi na drugi plan, gdy bromans Lewego i Pana Idealnego przestaje być tylko naszym marzeniem

Tak, to się dzieje naprawdę! Mamy dowody!

Nie będziemy Was trzymać w niepewności, budować suspensu, zarzucać innymi informacjami. Byłoby to po prostu okrutne. Przechodzimy od razu do rzeczy:

Huge win! What a night!  Roma 1 - 7 Bayern #miasanmia

I co Wy na to? Pamiętacie wspólne zdjęcia z Oktoberfestu? Teraz zwycięski przytulas. TO NIE MOŻE BYĆ PRZYPADEK. Nas nie można tak łatwo oszukać.

Że w samolocie obok siebie nie siedzą?

Back to Munich??

Albo że Xabi dziwnie dwuznacznie uśmiecha się do Arjena Robbena?

Great win today and first goal in bundesliga! ?? #miasanmia

Phi, to zasłona dymna. Na pewno. Zresztą, to z Robbenem to się nie liczy, bo to pod wpływem radości z pierwszego gola w Bundeslidze. Niemniej, czekamy na rozwój sytuacji, ale czujemy, że:

Wiemy, że trudno przejść do porządku dziennego nad takim newsem, ale sprawdźmy, co słychać u innych Hiszpanów.

Milan Pique Mubarak chyba nie jest na razie wielkim fanem futbolu. Może woli być wokalistą?

Tres generacions a la gespa. (Pic by @pepmorata)

A może wujek Iker weźmie go następnym razem na grzyby?

#boletus

Albo wujek Jordi pogra z nim w gry?

Tarde de relax con @davidpele22 @v.bermudez10 @davidalba09 . Abrazos para tod@s!!

A może spodobają mu się buty wujka Koke?

Nunca me habéis visto con mis @adidas_es #Nitrocharge Crazylight, ?verdad? Manana las estrenaré en nuestro partido de Champions Have you ever seen me in these @adidasfootball #Nitrocharge Crazylight? Tomorrow you will in the Champions League!

Milan, masz naprawdę dużo możliwości, nie musisz być piłkarzem.

Chociaż, popatrz na nogi wujka Sergio. Chyba warto, co?

Doble sesión de trabajo con una ración de aductor en la slide para finalizar...????????...????????...

Sergio ostro trenuje, żeby wrócić do zdrowia po urazie. Jest nam przykro, że przydarzyła mu się kontuzja, ale to naprawdę ładny trening.

Tymczasem na Wyspach Brytyjskich Czesio lunchował sobie w niedzielę o, właśnie tak:

Sunday lunch... ?? @4ladyd @tonigarciam @abenet15 @carlotafabregas @joseph4taktouk @mariataktouk @sergibrunet @adrianalatrilla @mrionagorgori

Świętował też urodziny Marii - córki Danielli:

The last one of the day #Mariasbirthday #loveyoumorethanyouwilleverknow ???? @mariataktouk ????

Wierzcie mi, przejmując archiwum po red. Marinie bardzo chciałam trzymać wypracowany przez nią front nieznęcania się nad Daniellą. Ale tym razem basta. Muszę Was o to zapytać. Co ona zrobiła sobie z twarzą? Błagam o zamknięcie w Londynie wszystkich solariów tudzież wyrzucenie tego fluidu, pudru czy cokolwiek to jest. Błagam. To nie na moje nerwy.

Dobrze, ze jest Juan Mata, która potrafi uratować świat swoim poczuciem estetyki.

Man Utd Foundation. @manchesterunited @blinddaley

A może tak bromans na linii Juan Mata - Daley Blind?

Wiemy, że wszędzie szukamy tej miłości, ale na dworze robi się coraz zimniej, a dni coraz krótsze, więc tak jakoś, chcemy pocieszenia. A że jesteśmy racjonalistkami i wiemy, że Daley do nas nie przyjedzie (przynajmniej na razie), to przyjaźń z Juanem wydaje się najlepszym wyjściem. Co Wy na to?

Oczywiście obowiązkowo musimy jeszcze zajrzeć do Króla Biczfejsa. David Villa pisze, że spotyka się w Melbourne z ogromem miłości i opatruje ten komentarz takim oto zdjęciem:

embed

[fot. www.facebook.com/DavidVillaJugador]

No David, czemu Ty się dziwisz? My też Cię kochamy, a przecież w polskim klubie nie grałeś i nie grasz.

Jeśli chodzi o piłkarską stronę obecności Davida w Australii, to ostatnio zagrał pierwszy mecz przed publicznością z Melbourne. Jego klub tylko zremisował z Newcastle Jets 1:1, nad czym nasz Villa oczywiście ubolewa:

Gracias a la afición del @melbournecity por su recibimiento! Me he sentido muy bien los 90 minutos! Una pena no ganar! Thanks to @melbournecity for their welcome! I felt great the whole match! A shame we didn't win!

Wczoraj okazało się do tego, że australijska przygoda może być krótsza niż zapowiadano, bo na początku listopada David musi wypełnić zobowiązania marketingowe i reklamowe w Nowym Jorku. Czy potem wróci jeszcze do Australii? Klubowi oczywiście bardzo na tym zależy. Nam też, bo czekamy na zdjęcia z kangurem.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.