Od dziś oglądamy hokeja na lodzie

No, przynajmniej tego w norweskiej wersji.

No dzień dobry! Martwi nas czasem to, że tak po ludzku nie jesteśmy w stanie ogarnąć wszystkich dyscyplin sportowych i o niektórych piszemy tylko od wielkiego, ekhm, dzwonu. I patrzcie ile nas omija.

embed

O co chodzi? To tylko zwykły trening hokeistów norweskiej ekipy Valeranga Oslo. Chłopcy postanowili zagrać w rozbierane rzuty karne. Zasady są proste: trafisz do bramki - super, jesteś fajny, jedziesz dalej, nie trafisz - ściągasz jakieś element garderoby. I tak kilka razy, aż ktoś nie zostanie na boisku w samych łyżwach (to znaczy, nie jest to reguła, ale wiadomo, że najfajniejsze gry to takie, w których ktoś na końcu zostaje goły).

Tego dnia wyjątkowo nie szło nowemu nabytkowi Elrikowi Salstenowi oraz liderowi zespołu Brede Csiszarowi. Ten drugi musiał walczyć z dwójką bramkarzami, którzy uwzięli się na niego i stwierdzili, że  cały świat musi zobaczyć jego piękną opaleniznę. Udało się.

embed

Myślicie, że taki trening sprawdziłby się w innych dyscyplinach? ;)

Więcej o: