Puchary na łydkach Ramosa właśnie doczekały się godnej konkurencji w kategorii najbrzydszych piłkarskich tatuaży

Czy to się dzieje naprawdę?

Jeśli śledzicie nawet nie bardzo uważnie mundial, nie powinnyście mieć najmniejszych problemów z identyfikacją piłkarza, który zafundował sobie to dzieło sztuki. Tatuaż przedstawia bowiem akcję, która na lata zostanie zapamiętana jako jeden z najbardziej pamiętnych momentów brazylijskich mistrzostw. Czyli prawie-gola, który prawie-wyrzucił gospodarzy z turnieju.

embed

Tak, Mauricio Pinilla wytatuował sobie swój strzał w poprzeczkę z ostatnich sekund 1/8 finały Chile - Brazylia.

embed

Dziś poprosimy panią od spryskiwacza o inny występ:

embed

Nie no, słuchajcie, tatuaże to kontrowersyjny temat, bo to mocno indywidualna sprawa, sztuka,  emocje i normalne, że w ten sposób upamiętnia się ważne wydarzenia z życia (najwyraźniej również porażki), ale nie, wybaczcie, to jest po prostu brzydkie.

Ale może się z nami nie zgodzicie? Jak podoba Wam się pomysł i wykonanie? Puchary na łydkach bezpieczne? ;)

Więcej o: