Tymczasem Zibi Bartman pozdrawia nas z miasta zakochanych

Ej, czekajcie, Werona czy Paryż jest miastem zakochanych? W każdym razie, jedno z tych miast jest również miastem złych fryzur Bartmana.

Z dwóch miast zakochanych, Zbyszek i jego narzeczona zdecydowali się na miasto Romeo i Julii, czyli Weronę. (Swoją drogą, czy doświadczamy właśnie debiutu Asi na oficjalnym Facebooku siatkarza?). Wybór za pewne nie przypadkowy, Bartman i tak miał do załatwienia sprawy służbowe w Modenie.

Okazuje się jednak, że siatkarz wcale nie wyprawił się Włoch tylko w sprawach służbowych i być mieć zabawę z Asią w Weronie. Przy okazji wpadł też do swojego ulubionego fryzjera Donato, którego zatytułował najlepszym fryzjerem jakiego zna. Oto najnowsze efekty tej współpracy:

embed

[fot.facebook.com/pages/Zbigniew-Bartman]

embed

Nie no, dobra, nie takie interwencje się robiło. A jak Wam się podoba?

P.S. Tymczasem przyszłość klubowa Bartmana ciągle jest niejasna, w ostatnich dniach środowiskiem wstrząsnęła informacja jakoby zainteresowany pozyskaniem atakującego był sam Zenit Kazań. Jak myślicie, jest w tym ziarnko prawdy?

Więcej o: