Halo, przepraszam, to już naprawdę koniec? Halo, przepraszam, to już naprawdę koniec? Halo, przepraszam, to już naprawdę koniec?

Resovia Rzeszów i Zaksa Kędzierzyn-Koźle zakończyły najbardziej heroiczny półfinałowy bój w historii siatkówki ever, my mamy niedosyt, bo tę rywalizację mogłybyśmy oglądać codziennie, a w finale zagra bum, bum, fanfary, Resovia.

Po takich półfinałach, naprawdę trudno nazwać kogoś przegranym i wygranym. Sportowo, owszem - Rzeszów jest w finale i raczej jest to niezaprzeczalne, bo wygrali trzy spotkania, czy nam się to podoba, czy nie.

Tak naprawdę jednak, wielkie brawa dla obu drużyn, bo te horrory, które zgotowali kibicom, były znacznie straszniejsze niż najwybitniejsze horrory filmowe. Domyślam się, że kędzierzynianom teraz do śmiechu nie jest i fakt, że wszyscy sympatycy siatkówki doceniają obie ekipy, zarówno przegrają, jak i wygraną, nie zawiesza im złotych medali na szyi, nie premiuje ich grą w Lidze Mistrzów i nie daje dożywotniej emerytury, to jednak po części po prostu przegrali na własne życzenie - mieli 2:0 w meczach, w trzecim spotkaniu już byli w ogródku, już witali się z gąską, a ostatecznie do ogródka Resovię wprowadził Dawid Konarski, który w decydującym piątym spotkaniu rozegrał świetne zawody.

W Rzeszowie natomiast nie zapomina się o kontuzjowanym Alku Akhremie, kapitanie drużyny z krwi i kości, który wspierał drużynę mentalnie i cieleśnie, a kibice odwdzięczyli się tym samym.

embed

(facebook Asseco Resovia Rzeszów)

Jak też wiecie, bądź nie wiecie, ale jak nie wiecie, to Was oświecimy - Paweł Zagumny nie wygrał jeszcze dotychczas mistrzostwa Polski. I nie wygra co najmniej jeszcze przez rok. Koronę i tron trzeba ustąpić komuś innemu.

Obrazując nastroje w obu obozach:

Zaksa na czele z Pawłem Zagumnym...

embed

Resovia, reprezentowana przez Pikachu... (swoją drogą Pikachu - Nikołaj Penczew, wyczuwacie podobieństwo, czy to po prostu u mnie za dużo siatkówki)

embed

Rzeszów w finale PlusLigi zagra zatem ze Skrą Bełchatów, Zaksie o brąz przyjdzie mierzyć się z Jastrzębskim Węglem.

Aha, na koniec. Droga Resovio - apel. Nie wiem co to za cukierki mocy, ale patrząc na ich efekt, poproszę o całą ciężarówkę pod moim domem. Najlepiej na jutro. I coś czuję, że nie będę tutaj jedyną chętną.

To teraz głos oddajmy Wam - jak Wasze odczucia po tych półfinałach PlusLigi? Ile kilogramów cukierków Wam dostarczyć?

Więcej o: