Tydzień rozpoczniemy od kolejnej interwencji dla fryzury Zbyszka Bartmana

Poszło szybciej niż się spodziewałyśmy.

W ostatnich miesiącach nasze pisanie o Zbyszku Bartmanie sprowadza się przede wszystkim do cyklicznego i naprzemiennego napominania oraz wyrażenia zadowolenia z efektu apelów gdy siatkarz pójdzie po rozum i nożyczki do głowy. Ostatnia nasza interwencja miała miejsce gdzieś w połowie marca , po której to:

Zibi BartmanZibi Bartman internet

Zamieniło się w to:

Zibi BartmanZibi Bartman sport.modenaonline.info/

Było bardzo dobrze, ale wiedziałyśmy doskonale, że szczęście nie potrwa zbyt długo. W końcówce tamtego tekstu napisałyśmy nawet "do kolejnej interwencji". I co, i oto znowu się spotykamy.

embed
 

Już kiedy myślałyśmy, że etap kucyka Zibi ma ja już dawno i raz na zawsze za sobą.

(A teraz krótkie merytoryczne uzupełnienie. Nową fryzurę atakujący zaprezentował podczas pierwszego półfinałowego pojedynku włoskiej ligi pomiędzy Modeną a Maceratą. Ekipa Bartka Kurka okazała się lepsza we wszystkich trzech rozegranych setach, ale więcej powodów do zadowolenia i tak mógł mieć Bartman, który był jedną z jaśniejszych postaci swojego zespołu, podczas gdy Kurek wchodził tylko na taktyczne zmiany i nie zdobył nawet punktu.)

Dla Zbyszka to i tak pewnie marne pocieszenie, a czy równie marnie jawi Wam się jego nowa fryzura?

Więcej o: