To będzie totalnie niemerytoryczny i głupi tytuł, ale Michał Łasko jest taki słodki kiedy przeprasza!

A za co może przepraszać kibiców Michał Łasko?

No chyba jest za co. Jeśli się trochę zagapiłyście, przypominamy, że w tym tygodni Plusliga wyjątkowo nas rozpieszcza i serwuje dodatkowe trzy spotkania rozgrywane awansem z 11. i 12. kolejki. Jako pierwsi już wczoraj na parkiet wybiegli siatkarze bieniaminka z Radomia i potentata z Jastrzębia. I co, i po raz kolejny okazało się, że hala Czarnych skrywa w sobie jakieś diabelne moce. Jastrzębski Węgiel przegrał sensacyjnie 0:3, ale absolutnie nie można zwalać winy na obiekt. Podopieczni Lorenzo Bernardiego przegrali ten mecz jeszcze przed wejściem na boisko.

Byliśmy zbyt pewni siebie i to nas zgubiło. Zachowywaliśmy się tak, jakbyśmy mieli wygrać to spotkanie jedną ręką. Takie podejście to największy błąd w sporcie . Jestem zły nie dlatego, że przegraliśmy, bo porażki w sporcie się zdarzają, ale właśnie ze względu na taką postawę drużyny. Tego nie mogę zaakceptować. Ktoś parę dni temu upatrywał w nas zespół numer jeden w PlusLidze, ponieważ byliśmy liderem w tabeli. Musimy zrozumieć, że aby faktycznie tak się stało, musimy jeszcze mocno pracować. Szczególnie pod względem mentalnym. Siła bez głowy nic nie znaczy - ocenił zdenerwowany szkoleniowiec.

A Michał Łasko? Michał Łasko jak zawsze z klasą i elokwencją wypowiedział się po meczu i przeprosił za to, co w Radomiu zaprezentowała jego drużyna:

Michał, głowa do góry!

Więcej o: