Czas na półfinały Masters

Wkraczamy w decydującą fazę. Zaskoczone obecnością Stasia składem półfinalistów?

Nam się ten skład całkiem podoba.

Z grupy A do półfinału awansowali Rafa Nadal, który wygrał wszystkie trzy mecze i zapewnił sobie przy okazji pozycję lidera rankingu na koniec sezonu oraz secret crush red. Lilly My Staś Wawrinka, który wygrał razy dwa i do końca nie mógł być pewien występu w półfinale. Losy Szwajcara zależały od pojedynku Nadala z Berdychem - w razie wygranej tego drugiego, do dalszej fazy awansowałby Czech. Tomas przyłożył się do zadania i po przegranym pierwszym secie w drugim rozniósł Rafę 6:1. Nadal nie odpuścił jednak i kolejną partię wygrał do trzech.

A po meczu Rafa tak słodko mówił po angielsku, opowiadając m.in. o tym, jak przed spotkaniem z życzeniami powodzenia przyszedł do niego jego dobry kolega Staś. How cute is that?

 

W grupie B awansu pewien mógł być Nole, a o drugie miejsce zagrali wczoraj wieczorem Roger Federer i Juan Martin del Potro. Zwycięstwo Argentyńczyka wydawało się prawie pewne co najmniej dwa razy. Najpierw wygrał pierwszy set 6:4, a w drugim prowadził już 3:1. Wtedy jednak Roger pokazał, że nie zapomniał, jak się gra i ze nigdy nie należy go przekreślać. Odrobił stratę przełamania i doprowadził do tie-breaka, który wygrał już pewnie. W kolejnym secie Szwajcar znów musiał uciekać spod topora, gdy przegrywał już 0:3, a my (z cała sympatią dla Delpo) szukałyśmy już białych chusteczek na otarcie łez i pomachanie na pożegnanie. Za wcześnie, bo Roger nie tylko straty odrobił, ale i przełamał dodatkowo rywala, by zakończyć spotkanie asem przy pierwszej piłce meczowej i wygrać całość 4:6 7:6 (2) 7:5.

 

Frytka i Matka odpadli niestety z turnieju deblowego po porażce w trzech setach z braćmi Bryanami.

Dziś ruszają półfinały, w których naprzeciwko siebie staną starzy dobrzy kumple Roger z Rafą i chyba troszkę gorsi kumple Nole ze Stasiem.

Za kogo trzymacie kciuki?

Więcej o: