Jeśli nie jadłyście jeszcze (drugiego) śniadania, Andrzej i Karol mają dla Was pewną propozycję

Zastanówcie się jednak dwa razy, jeśli macie dziś w planach mówić "Skra Bełchatów" dużo razy.

To enigmatyczne wprowadzenie może oznaczać tylko jedno: kolejna odsłona bitwy Kłos vs Wrona! Do tej pory panowie potyczkowali się w dyscyplinach raczej sportowo-wyczynowych (w których bezkonkurencyjny okazywał się być Karol), teraz przyszła pora na kulinarno-wyczynowo-lingwistyczną. Innymi słowy: napchaj sobie do ust maksymalną ilość pianek, ale tak żebyś był jeszcze w stanie wypowiedzieć "Skra Bełchatów". Gotowe?

 

To co panowie, w następnej rundzie jemy pory i wymawiamy  Guillaume Quesque ?

Więcej o: