Nigdy nie zgadniecie, jaka piosenka króluje obecnie w szatni naszych siatkarzy

Oj Zibi Bartman to chyba jeszcze przemyśli ten swój przyjazd do Polski na EURO ;)

Bardzo uśmiechałyśmy się przy najnowszej publikacji Tygodnika Przeglądu Sportowego, w której kapitan kadry Marcin Możdżonek zdradza sekrety reprezentacyjnej szatni. Środkowy opowiada o "darciu łacha", które pozwala rozładować atmosferę, a którego ofiarą w najbardziej niespodziewanym dla siebie momencie może paść każdy (o czym boleśnie w trakcie Memoriału Wagnera przekonał się Damian Wojtaszek - Marcin relacjonuje także kulisy tego żartu).

Okazuje się, że "darcie łacha" nie omija również tych w kadrze nieobecnych. No bo wyobraźcie sobie, że nasze żartownisie w szatni lubią sobie teraz puszczać...

 

Gnioty są nam potrzebne, rozładowują duże napięcie oczekiwania. Pomagają się rozluźnić - tłumaczy kapitan.

No dobrze, nie ma z nami Zbyszka, ale nie ma też Krzyśka i kto to teraz jest didżejem na tym densingu?

Z muzyką to było tak: "Igła" był głównym didżejem i to on woził boomboksa. Na memoriale Wagnera przejął go "Winiar" i zaczął rządzić muzyką - opisuje Możdżonek - Ta ma być ostra, pobudzająca. Jak metal, ale i hip-hop, a nawet śmieszne kawałki, choćby Bracia Figo Fagot. Cały przekrój. A jak Michał usiądzie i zacznie puszczać, zawsze jest ubaw.

No wyobrażamy sobie.

Gotye-WiniarGotye-Winiar ciacha.net

A cały materiał, w którym o swojej pracy nieoficjalnego kamerzysty kadry opowie również sam Igla, przeczytać możecie tutaj>>

Więcej o: