Mariusz Wlazły też nie wie co się dzieje

Czyli Facundo Conte w roli...libero.
embed

Ledwie wczoraj pisałyśmy o kombinacjach trenera Anastasiego , który nominalnego libero (Wojtaszek) chce zabrać na mistrzostwa Europy na przyjęcie, a nominalnego przyjmującego (Ruciak) zgłosić do protokołu CEV jako drugiego libero (by uczynić zadość regulaminowym zapisom), dziś donosimy o kolejnych zesłaniach na libero.

Okazuje się, że w takiej nietypowej dla siebie roli wystąpił wczoraj Facundo Conte w sparingowym spotkaniu Skry Bełchatów z Delectą Bydgoszcz, która po zmianie sponsora jest teraz Transferem Bydgoszcz. (Bełchatów wygrał 4:0, wiecie, to jest sparing, mogli rozegrać trzydzieści osiem setów gdyby się tak umówili).

Ale spokojnie. Facu w roli libero to wcale nie jakiś szalony pomysł Miguela Falski, a okoliczność. Raz, że Paweł Zatorski jest aktualnie zajęty wchodzeniem na ostatnią prostą przygotowań do EURO z reprezentacją, dwa - Conte jest świeżo po operacji barku w związku z czym hiszpański trenerki Skry woli oszczędzać na razie jego siły.

W tej sytuacji w rolę Facundo Conte musiał wcielić się Karol Kłos. No dobra, tak naprawdę to zabrał złą koszulkę, a Facu był na tyle miły by użyczyć mu swojej.

Ej Karol, plus dostateczny ze słitfociarstwa, trzeba było robić jak się zamienialiście.

Więcej o: