No to możemy już uznać Facundo w Bełchatowie oficjalnie powitanym

Bardziej oficjalnie się nie da.

Kiedy pokazywałyśmy Wam wczoraj zdjęcia z powitalnego obiadu , na który nowych kolegów z Argentyny zabrali Karol Kłos, Mariusz Wlazły i Maciek Muzaj, zastanawiałyśmy się dlaczego spożywanie nie miało miejsca w słynnej meksykańskiej restauracji z charakterystycznymi kapeluszami, które na swoich głowach miał po naście razy absolutnie każdy członek ekipy z Bełchatowa, a i cieszyła się ona uznaniem gości z zagranicy.

Okazuje się, że Facu do lokalu trafił już po swoim pierwszym treningu w Bełchatowie, nie wiemy w jakiej części za poleceniem kolegów, a w jakiej dlatego, że zobaczył na szyldzie "Buenos Aires" pomyślał "to tak jak moje miasto rodzinne! wchodzę!", ale sądząc po zdjęciu, którym restauracja pochwaliła się na swoim profilu Facebookowym, wyszedł zadowolony:

embed

Ej, ale serio, czyta nas ktoś z Bełchatowa? Udaje Wam się czasem zjeść obiad w domu?

Więcej o: