Ale jak to, dlaczego on się tak patrzy, skoro mnie nie ma po drugiej stronie obiektywu?

Ach no tak, wie, że jestem po drugiej stronie monitora.

Prawda? Prawda, że wie? O mamo, co za oczy, co za spojrzenie, kto mi odda moje zapatrzenie i ten cień, co za toba odszedł? Czy Wy też dostrzegacie to nagłe wzruszenie, czy Wy też słyszycie uszami wyobraźni słyszycie anielską muzykę sfer, a oczyma widzicie siebie jako Marię, a Matsa jako (supermegaekstrahot) Tony'ego?

 

No i co, że gdzieś tam, w prawdziwym, okrutnym świecie jest jakaś Cathy... Tego spojrzenia nikt nam nie zabierze.

PS. Zdjęcie znalezione na blogu Kanonierka13

Więcej o: