Brawo Misiu, czyli koniec kryzysu w najpiękniejszej przyjaźni polskiej siatkówki?

Zbychiał na zawsze!

Wiedziałyśmy, że to nie może przecież trwać wiecznie. Zaczęło się tak:

embed
embed

I potem nagle, w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach, kiedy panowie bronili wspólnie barw Jastrzębskiego Węgla, wszystko się posypało i ostatni sezon ligowy byli najlepsi przyjaciele spędzili na niepatrzeniu się na siebie na zmianę z arktycznymi spojrzeniami przy siatce i produkowaniu najbardziej pamiętnych gifów minionego roku.

embed

Ale to koniec! Tak nam się przynajmniej wydaję po obserwacji zachowań dwójki w trakcie towarzyskiego meczu z Serbią. Były uśmiechy, były rozmówki, było podnoszenie siebie z boiska i zdjęcie, którym podniecałyśmy się wczoraj niezdrowo na Facebooku .

A dziś mamy dla Was dowód ostateczny. Przyznajemy szczerze, że ten moment uciekł nam w transmisji telewizyjnej, ale nasze blogerki czuwają . Zibi mówi "brawo Misiu", Misiu puszcza oczko, deszcz przestaje padać, a życie znowu jest piękne!

 

Zbychiał is back!

embed
Więcej o: