Jak to Russell Holmes odchodzi z Jastrzębskiego?!

Dajcie nam jakiś numer do ambasady amerykańskiej czy coś.

Nie, nie, nie, nie. Nie zniesiemy już więcej niemiłych transferowych niespodzianek w tym tygodniu. Może i Russell nie ma u nas stałej rubryki jak jego wiecie-który kolega z kadry, ale gdyby tylko częściej wrzucał zdjęcia z kuzynkami na twittera, imprezował z Bartkiem Kurkiem, a jego włosy zawsze nie były idealne, to był miał. Jest tylko ograniczona liczba sposobów na które można pisać o kimś, że jest czystym pięknem. Russell, jesteś czystym pięknem.

Więc nie myślcie, że najnowsze doniesienia transferowe z Jastrzębskiego spływają po nas jak po kaczce, bo spływają krokodylimi łzami. A doniesienia są takie, że Russell żegna się z klubem, który nie był w stanie sprostać wymaganiom finansowym zaproponowanym przez agenta amerykańskiego środkowego.

I w ogóle nas w tym momencie nie interesuje ten słoweński środkowy, którego pozyskaniem chwali się Jastrzębski . Nie będziemy nawet googlować ni wklejać zdjęcia, niech sobie wygląda jak Ryan Gosling.

embed
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.