9 kwietnia o 22:30 wszystkie będziemy przed telewizorami

Nie, wcale nie dlatego, że akurat będą ważyły się losy awansu Borussii do półfinału Ligi Mistrzów.

Pół polski żyję tą wiadomością, a drugie pół po prostu jeszcze się nie dowiedziało - Piotr Żyła będzie gościem programu Kuby Wojewódzkiego. And we are like to musiało się przecież kiedyś stać. And also like nie wiemy czy się cieszyć, czy bać.

Serio. Wojewódzki znany jest przecież z wyjątkowo irytującej tendencji do przerywania, wchodzenia w słowo i w ogóle wysuwania siebie na pierwszy plan. A Piotrek... No wszystkie wiem, co potrafi nasz "as wywiadu". I naprawdę nie wiemy, co z takiego miksu może wyjść. Gdybyśmy miały strzelać, to może to będzie arcyciekawa wymiana dwóch monologów o kondycji wszech świata i wódce. Ale, nie, nie będziemy strzelać.

Bo przecież równie dobrze może z tego wyjść pół godziny czegoś takiego, że Piotrek się stresuje, a Kuba pogania. Bo jednak studio, to co innego niż skocznia, zestresować się można.

 
Więcej o: