Jezus Maria, Berba, natychmiast odłóż to dziecko

I zanotuj. Wężykiem: Dzieci. Nie. Latają.

Nasza (no dobra, moja) największa guilty pleasure czyli najseksowniejsze zakola angielskiej i jednocześnie bułgarskiej piłki, znów postawiła nas w stan zdumienia, epistemicznej bezradności, szoku i w ogóle rozbrojenia totalnego. Ostatnio okazało się, że ma talent plastyczny , dzisiaj okazuje się, że nie ma talentu wychowawczego. Albo znajomości podstawowych przepisów BHP. Bo tak się zastanawiamy, czy to Berbababy był - nomen omen - wniebowzięte, czy przerażone na śmierć. Nas przeraża to tak bardzo, że niemal nie dostrzegamy wspaniale napiętych i wyrzeźbionych mięśni ramion prężących się pod ciężarkiem dziecka.

No dobra, ale co to za dziecko? My wiemy tylko o niespełna czteroletniej, niewiarygodnie uroczej córeczce Berby, która często gości na jego facebooku...

embed
embed

.. .

...ale inna sprawa, że odkąd Bułgar opuścił United nie jesteśmy do końca na bieżąco z jego życiem osobistym. Ktoś coś wie? Berbowe, rodzinne, pożyczone?

Więcej o: