Buty, buty, wszędzie buty!

Nigdy nie przypuszczałyśmy, że moda na "bycie szafiarką" przeniknie do środowiska piłkarskiego.

W ostatnich dniach, kiedy najbardziej popularnym trendem wśród piłkarzy na portalach społecznościowych są zdjęcia z cyklu "zobaczcie jak cieszymy się ze zwycięstwa na tle swoich szafek" piłkarze Manchesteru City mogli się poczuć nieco skonsternowani, no bo co oni mają w takiej sytuacji począć? Cóż, do CL już nie da się przepchać, więc trzeba iść w inne techniki i podtrzymać zaintersowanie fanów. Czyli jak? Na przykład pochwalić się swoją prywatną kolekcją butów.

Ekskluzywny wgląd do wnętrza swojej szafy (albo raczej na stan swojej wykładziny dywanowej, ale z tym "wnętrzem szafy" ładniej brzmiało) dał nam na swoim Instagramie angielski obrońca, Joleon Lescott i z nieukrywaną dumą przedstawił swój obuwniczy dorobek. Wszystko ułożone według linijki, ze starannością szanującego się kolekcjonera - w macierzy 5x6.

embed

Nie myślcie jednak, że to wszystkie jego buty - jak w tagach zaznacza, nie jest to nawet połowa tego co posiada, i co dziwne, my naprawdę mu wierzymy. Wierzymy, że to nawet jedna trzecia nie jest, bo jak byśmy zarabiały tyle co Lescott, prawdopodobnie wybudowałybyśmy osobny domek gościnny dla swoich butów.

embed

Tymczasem prosimy o minutę ciszy, dla dwóch naszych "ulubionych par" z tej gromadki - tej panterkowej w pierwszym rzędzie i tej z czubkami w zielone cekiny w drugim.

embed
Więcej o: