Jerzyk w obłędnych okularach pewnie wygrywa pierwszy mecz Australian Open

Isia też wygrywa, choć już bez okularów. Szkoda, że tylko Łukasz Kubot nie miał szczęścia.

Zaczniemy może chronologicznie, bo od Agnieszki, która swój mecz Bojaną Bobusić rozpoczęła o 2:30 polskiego czasu. Rozpoczęła, przyznajmy to, bardzo źle. Już na samym początku dała się przełamać i musiała gonić, później znów dała się przełamać i znów musiała gonić, ale na szczęście dogoniła. Ostatecznie pierwszego seta z 307 w rankingu Australijką serbskiego pochodzenia wygrała w męczarniach 7:5.

Spodziewałyśmy się lepszej postawy Polki, ale z drugiej strony, kto o tym wszystkim będzie jutro pamiętał? Isia po meczu stwierdziła, że przeszkadzał jej wiatr, ale my dodałybyśmy jeszcze do tego nie najlepsze zachowanie publiczności. Niektórzy kibice wyraźnie cieszyli się z zepsutych zagrań Polki i przeszkadzali jej w serwowaniu śpiewając głupie przyśpiewki na temat Bojany. Niby nic, ale do meczu tenisowego jakoś nam to nie pasuje. Na szczęście w drugim secie Iśka uciszyła Australijczyków i wygrała tak, jak powinna - 6:0.

W tym samym czasie na odległym korcie nr 22 swój heroiczny bój z Danielem Gimeno-Traverem toczył Łukasz Kubot. Niestety nie wiemy jak dokładnie wyglądał ten mecz, bo go nie mogłyśmy, z racji braku kamer, oglądać, ale wynik wskazuje, że to mógł być horror - Łukasz niestety przegrał 6:7, 6:4, 6:0, 4:6, 6:4.

Na szczęście humory o poranku poprawił nam Jerzy Janowicz, który swoje spotkanie z Simonem Bollellim zaczął podobnie jak Isia, czyli bardzo słabo. Oprócz wspomnianych w tytule okularów (pożyczone od Tipsiego?) nic nie wyglądało dobrze i szybko zrobiło się 1:4. Na szczęście wtedy Jerzy przypomniał sobie, że on tu przyjechał walczyć co najmniej o ćwierćfinał i odwrócił losy pierwszego seta, wygrał 7:5. Dwa następne nie dostarczyły zbyt wielu emocji - Polak wygrał 6:4, 6:3. Jego kolejnym rywalem będzie Hindus Somdew Dewerman.

Mecz jak mecz, ale z tym okularami to mamy mały problem, bo Jerzyk wyglądał w nich super, ale niestety niespecjalnie możemy to wam udowodnić z prozaicznego powodu - braku zdjęć. Musicie nam wierzyć na słowo, albo czekać, aż jakieś fotki się może kiedyś gdzieś pojawią. Ale żebyście nie czuły się aż tak bardzo poszkodowane, to przy okazji poszukiwań trafiłyśmy na takie zdjęcie...

embed

No więc na korcie wyglądał jeszcze lepiej :)

A na koniec prezentujemy ciekawsze wyniki meczów pierwszego dnia Australian Open:

Maria Szarapowa - Olga Puczkowa 6:0, 6:0
Novak Djoković - Paul-Henri Mathieu 6:2, 6:4, 7:5
Fernando Verdasco - David Goffin 6-3, 3-6, 4-6, 6-3, 6-4
David Ferrer - Oliver Rochus 6-3, 6-4, 6-2
Tomasz Berdych - Michael Russell 6-3, 7-5, 6-3
Nicolas Almagro - Steve Johnson 7-5, 6-7(4), 6-2, 6-7(6), 6-2
Więcej o: