A takiemu Zibiemu Bartmanowi na przykład, mecz Skra - Reprezentacja się nie podobał

Siatkarz przyznaje, że wyłączył telewizor po drugim secie, bo ?nie dało się na to patrzeć?. W tym samym wywiadzie Zbyszek kręci również nosem na nadchodzące święta.

Ale spokojnie, spokojnie, zanim odsądzimy Zbycha od czci i wiary już prostujemy, że gwieździe Resovii, tak jak i większości obserwatorów, nie przypadła do gustu rewolucyjna formuła krótkich setów, przez które mecz, naszym zdaniem, tracił na dynamice, rytmie i płynności. Zibi w słowach nie przebiera.

Liczę na to, że ten system nie przebije się na poważne imprezy. Rozumiem potrzeby telewizji, która chce pokazywać więcej reklam, ale podczas Ligi Światowej Polsat znalazł możliwość puszczania reklam w trakcie przerw technicznych i naprawdę nie musi być tych mini- setów. Dla mnie to jest jakieś nieporozumienie i mam nadzieję, że to był tylko jednorazowy nieudany eksperyment w meczu towarzyskim - stwierdza stanowczo w rozmowie z Dziennikiem Polskim.

W całym wywiadzie Zbyszek w ogóle w jakieś takie marudzące nastroje popada, nawet bezpieczny, wydawać by się mogło, temat świąt prowokuje u niego gorzkie myśli. Bartmana nachodzą poniekąd słuszne refleksje o tym, że znaczenie świąt bardzo się w ostatnich latach zdewaluowało, teraz nie kojarzą się już one z miłymi chwilami spędzonymi w gronie rodzinnym, a całym tym harmidrem, pogonią za prezentami, choinkami od połowy listopada i tak dalej.

Chodzi przede wszystkim o to, żeby spędzić razem czas, a nie przykładać zbyt dużą wagę do tzw. przygotowań. Przez to coraz częściej się zdarza słyszeć takie głosy, że dobrze, że te święta się skończyły, bo tak mnie zmęczyły, że już nie mogłem wytrzymać, bo trzeba było biegać po prezenty, robić zakupy, przygotowywać jedzenie itd. Temu jestem zdecydowanie przeciwny - ogłasza Zbyszek.

Ale żeby skończyć ciepłym akcentem, dziennikarka pyta o jego plany na wigilię. Zibi zdradza, że spędzi ją w rodzinnej Warszawie z rodzicami, siostrą oraz babcią (a Joanna?) .

To teraz już nie wiemy, czy życzyć tych wesołych, czy nie.

A cały wywiad przeczytać możecie tutaj>>

Więcej o: