Wszystkie nasze zespoły grają dalej w siatkarskiej LM!

Miny mogą nam nieco zrzednąć gdy losowanie, które już niebawem, zmusi je do rozgrywania bratobójczych pojedynków, ale nie martwy się na zapas.

Pewna awansu z pierwszego miejsca w swojej grupie Skra Bełchatów jechała do Turcji trochę na wycieczkę. Liderzy zostali w Polsce, młodziaki się ogrywały, drugi trener Maciej Bartodziejski miał swój dzień, bo nie dość, że prowadził drużynę w zastępstwie za nieobecnego Jacka Nawrockiego, to jeszcze oficjalnie był jej zawodnikiem - regulamin CEV przewiduje, że jeśli do meczu nie zostanie zgłoszona dwunastka, każdy brak należy rekompensować karą finansową.

Człowiek dowiaduje się nowych rzeczy całe życie.

Nieoczekiwanie jednak to gospodarze wygrali pierwszego seta, ale tylko dlatego, że Ivanowi Miljkovicowi chciało się grać. W kolejnych setach dostosował się do poziomu "niechcenia" kolegów i była katastrofa oraz parodia siatkówki. Chciałyśmy, mimo wszystko, pożegnać Fenerbahce ładnym zdjęciem Ivana, ale te w galerii na stronie CEV są za brzydkie i naruszą dobre imię serbskiego boga, dlatego jesteśmy zmuszone wkleić zdjęcie od tyłu.

Ciągle robi wrażenie.

Sto procent planu wykonał również mistrz Polski, który tylko w pierwszym nieco nerwowym secie miał problemy z Arago de Sete. Ale to na pewno tylko przez strój Ferdinanda Tille.

Na stratę tylko jednego seta by być pewną awansu mogła pozwolić sobie we Francji kędzierzyńska Zaksa i własnie na tyle sobie pozwoliła. Przyjezdni źle rozpoczęli spotkanie, ale potem, nie licząc drobnych problemów w partii trzeciej, wygrali pewnie.

I patrzcie, śmiejemy się ostatnio z Russella i jego manii poprawiania kolegom trykotów, ale takie zwyczaje nie są obce również graczom Tours VB.

Mamy nadzieję, że Russ podejmie wyzwanie.

I w ten oto sposób trójka naszych przedstawicieli w Lidze Mistrzów dopłynęła do fazy play - off. Dziś o 15 poznamy ich dalsze losy, a przez wzgląd na to, że Skra kończy rywalizację grupową na pozycji (niepokonanego!) lidera, a Zaksa i Resovia wychodzą z drugiego miejsca, jest opcja, że już w następnej rundzie czeka nas polski pojedynek. Czekamy!

Więcej o:
Copyright © Agora SA