Sprawy są poważne. Ktoś się włamał na bloga Zibiego i zamieścił zdjęcie kotka ze złamanym sercem

Nic z tego nie rozumiemy.

Nie, nie, nie. To jest mocno dziwna i podejrzana sprawa. Ale ustalmy fakty, bo fakty są takie, że dziś na oficjalnej stronie Zbyszka Bartmana pojawiło się zamieszczone wyżej zdjęcie z króciutkim komentarzem:

Moje serce przepełnione jest szarością... Może ktoś nada mu barw? :(((

Zdębiałyśmy. To nie tak, że jesteśmy bez serca, ale naprawdę w pierwszym odruchu pomyślałyśmy, że ktoś się włamał na bloga Zbyszka i zrobił mu głupi żart. Albo, że to początek jakiejś sprytnie pomyślanej akcji promocyjnej (tak się nie robi!), albo że za niedługo zobaczymy siatkarza w reklamie farby Dekoral , no cokolwiek.

Oczywiście jest też opcja, że Zbyszek przeżywa kłopoty miłosne, może chodzić o Joannę, ale tej na razie wolimy do siebie nie dopuszczać. Przede wszystkim dlatego, że byłaby to bardzo przykra wiadomość, a po drugie, takie publiczne ogłaszanie światu swoich problemów i to w takiej formie wydają nam się być zupełnie nie w charakterze Zibiego.

Nic nie powiemy, bo potem może być nam głupio.

O co chodzi? Macie jakieś pomysły?

Więcej o: