Kuba Błaszczykowski był wczoraj u Kuby Wojewódzkiego

I był świetny. Zachęcamy Was szczerze do obejrzenia, jeśli jakimś trafem przegapiłyście.

Jaki Kuba Wojewódzki jest, wszystkie wiemy. Wiemy też, że Kuba Błaszczykowski jest w pewnym sensie jego przeciwieństwem - spokojny, cichy, mówiący wolno i do rzeczy. Wczoraj dwóch Kubów (tak to się odmienia??!!) spotkało się w studiu TVNu face to face (a właściwie to spotkali się wcześniej, ale my dopiero wczoraj zobaczyłyśmy tego efekty).

No i co? No i nawet mama jednej z nas się zakochała. Kuba (W.) podpuszczał Kubę (B.), próbując namówić go do krytyki kolegów z kadry i Borussi, ale Kuba (B.), jak na prawdziwego kapitana przystało, się nie dał. Żartował za to z polskiej piłki, Grzegorza Laty, troszkę Roberta Lewandowskiego, a nawet siebie samego. Jednym słowem wykazał się refleksem i poczuciem humoru i nijak nie dał się zdominować bardzo przecież ekspansywnemu gospodarzowi.

Ponieważ jednak streszczenie odcinka Kuby Wojewódzkiego jest równie karkołomne, co streszczanie "Silmarillionu", więc lepiej będzie jeśli cały odcinek same zobaczycie, co można zrobić na stronie programu - tu .

Więcej o: