Tośmy się wczoraj zalali...

...ale przynajmniej powstrzymaliśmy Anglię.

Czyli bardzo wesoły wieczór na Stdionie Narodowym w strugach ulewnego deszczu i jeszcze weselsze nań reakcje w Internecie. Czy ktokolwiek się spodziewał, że sprawy przybiorą taki obrót?

jeszcze weselsze reakcje internetów na problemy z dachem. Kto by pomyślał, że sprawy

przybiorą taki obrót?

Najpierw zaczęło się od tego, że było tak...

...potem wszyscy zaczęli się zastanawiać dlaczego dach był zasuwany w upał, a nie

może być zsunięty w deszcz, po co komu dach, którego nie można zasunąć i "przecież

każdy głupi widział, że będzie padało". Zaczęły się lamenty, że blamaż, że wstyd, że

wina Tuska, i że największa kompromitacja od czasów prezesa laty w reklamie

Betafence.

Narodowe Centrum Sportu wydało jednak oświadczenie, które nas całkowicie przekonuje:

No właśnie. Wszystkie strony musiały się zgodzić, a skoro się nie zgodziły, to

oznacza, że nie zgodziła się też reprezentacja Anglii, więc niech teraz nie marudzą i

się z nas nie śmieją. Zresztą, oni sami mieli problem z dachem na Wimbledonie. My zaś

nie róbmy z niezasuniętego dachu narodowej klęski, winy rządu, czy może jeszcze

feministek, masonów i cyklistów.

Anyway, gdy Stadion anrodowe zalewały krople deszczu Internet zalewały powstające jak

grzyby po deszcz... nie, nie możemy się powstrzymać, memy. A podczas gdy internet

bawił się programami graficznymi, kibice na Satdionie bawili się tak:

...Jakby wzięli sobie do serca słowa tej piosenki:

Największym pozytywem całej sprawy jest to, że jeszcze nie przegraliśmy z Anglią.

Mecz ma się odbyć dzisiaj o godzinie 17.00, ale czy się odbędzie? Tego nie wie nawet

sama rzecznik Olejkowska, bo przecież "nie jest wróżką i jeszcze weselsze reakcje internetów na problemy z dachem. Kto by pomyślał, że sprawy przybiorą taki obrót?

Najpierw zaczęło się od tego, że było tak...

...potem wszyscy zaczęli się zastanawiać dlaczego dach był zasuwany w upał, a nie  może być zsunięty w deszcz, po co komu dach, którego nie można zasunąć i "przecież każdy głupi widział, że będzie padało". Zaczęły się lamenty, że blamaż, że wstyd, że wina Tuska, i że największa kompromitacja od czasów prezesa Laty w reklamie Betafence.

Narodowe Centrum Sportu wydało jednak oświadczenie, które nas całkowicie przekonuje:

Narodowe Centrum Sportu informuje, że zgodnie z informacją od organizatora meczu Polska - Anglia, Polskiego Związku Piłki Nożnej, żadna ze stron spotkania nie chciała grać przy zamkniętym dachu. Na zasunięcie dachu muszą zgodzić się delegat meczu, obserwatorzy i drużyny. Żadna ze stron nie chciała jednak takiego rozwiązania.

No właśnie. Wszystkie strony musiały się zgodzić, a skoro się nie zgodziły, to oznacza, że nie zgodziła się też reprezentacja Anglii, więc niech teraz nie marudzą i się z nas nie śmieją. Zresztą, oni sami mieli problem z dachem na Wimbledonie. My zaś nie róbmy z niezasuniętego dachu narodowej klęski, winy rządu, czy może jeszcze feministek, masonów i cyklistów.

Anyway, gdy Stadion narodowe zalewały krople ulewy Internet zalewały powstające jak grzyby po deszcz... nie, nie możemy się powstrzymać, memy. A podczas gdy internet bawił się programami graficznymi, kibice na Satdionie bawili się tak:...

Kibic, który wbiegł na zalaną murawę Stadionu Narodowego, ucieka przed stewardamiKibic, który wbiegł na zalaną murawę Stadionu Narodowego, ucieka przed stewardami Fot. Markus Schreiber AP

Kibic uciekający pracownikowi obsługi stadioniuKibic uciekający pracownikowi obsługi stadioniu fot. YouTube/TVP Sport

Kibice biegający po murawie okazali się gwiazdami meczuKibice biegający po murawie okazali się gwiazdami meczu Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Kibic ślizgający się na brzuchuKibic ślizgający się na brzuchu fot. YouTube/TVP Sport

Jakby wzięli sobie do serca słowa tej piosenki:

Największym pozytywem całej sprawy jest to, że jeszcze nie przegraliśmy z Anglią. Mecz ma się odbyć dzisiaj o godzinie 17.00, ale czy się odbędzie? Tego nie wie nawet sama rzecznik Olejkowska, bo przecież "nie jest wróżką".

Więcej o: