Tymczasem Novak Djoković wygrywa turniej w Pekinie i tańczy Gangnam Style

A Andy Murray bawi się w origami w Szanghaju.

Nole pokonał w finale Jo-Wilifrieda Tsongę 7:6 (7-4), 6:2, ale to, co najfajniejsze, wydarzyło się po meczu, podczas dekoracji. Novak musiał przypomnieć, że jest najbardziej rozrywkowym tenisistą rankingu ATP, a i tak zwane "hity interneru" mu  nie obce. No i pokazał:

A co było w tej ogromniastej wazie na zupę Nole? A, już wiemy co. Uboga krewna maskotki Pucharu Świata.

Tymczasem Andy Murray jest już w Szanghaju, gdzie przeżywa swoje "Między Słowami" i z miną godną swojego imienn...nazwisknika (?) Billa Murraya robi to, co każą mu robić. Czyli origami. Albo coś w tym stylu.

Andy MurrayAndy Murray Fot. Eugene Hoshiko AP Fot. Eugene Hoshiko AP

Oj, jakie to smutne, że sezon tenisowy się kończy... No to jeszcze raz. Łopa!

Więcej o: