Meczu z Czarnogórą nie będzie w telewizji, ale to nie znaczy, że nie będzie go wcale. No to co słychać u naszych kadrowiczów?

Bo przecież chłopaki trenują, aby wywalczyć punkty na bardzo trudnym terenie. A my będziemy miały dla Was niespodziankę z okazji tego telewizyjnego niepokazywania.

Atmosfera wokół kadry trenera Fornalika nie jest zbyt wesoła, my wierzymy, że jutro będzie dobrze. Reprezentacji spotkali się na zgrupowaniu w Gdańsku, zamieszkali w hotelu Oliwski Dwór - tym samy, w którym podczas Euro mieszkali reprezentanci Niemiec. Jeszcze przed zgrupowaniem okazało się, że z powodu kontuzji nie zagrają Wojtek Szczęsny i Maciek Rybus , a w ich miejsce trener powołał Tomka Kuszczaka i Pawła Wszołka.

To był na szczęście koniec problemów zdrowotnych w kadrze i zgrupowanie przebiegło pomyślnie i bez zakłóceń. No oczywiście nie licząc bulwersującej decyzji o braku transmisji, na temat której mocno narzekał na przykład Marek Saganowski.

Gorzej było dziś rano, bo samolot, którym chłopcy zamierzali lecieć do Podgoricy miał awarię amortyzatora. Naprawienie jej zajęło dwie godziny, więc przylot i rozgoszczenie się w hotelu "Podgorica" zostało opóźnione , co na szczęście nie wpłynęło na wieczorne plany kadrowiczów. Pierwszy trening na stadionie Pod Goricom (czyżby Czarnogórcy nie mieli innych nazw w swoim słowniku?) ma odbyć się dziś o godz. 20.

Całe zamieszanie skomentował odpowiadający za kontakty z mediami Tomasz Rząsa.

Oby limit pecha już został wyczerpany i dalszy etap przygotowań przebiegał normalnie. Ale szukając pozytywów z pewnością kilka dni spędzone w Gdańsku pozwoliły drużynie na spokojną pracę nad taktyką. Kilka razy grałem w barwach Partizana Belgrad i zawsze zwyciężałem w Podgoricy, rywalizując z Buducnostią i Zetą Golubovci. I chciałbym, żeby tak samo było w piątkowy wieczór.

A tak o spotkaniu wypowiadali się Damien Perquis, Marek Saganowski i Grzegorz Krychowiak (który bardzo nam się tu widać wyrobił!):

Zobacz wideo
Więcej o: