Wszystkie bikini Sary Carbonero

Czyli taka tam mała rewia mody plażowej w wykonaniu Carbonillas.

My tu już myślałyśmy, że oni skończyli swoje urlopowe szaleństwa, że polansowali się już w tym Miami na tych jachtach, że teraz to już są w Madrycie i w spokoju przygotowują się i do powrotu do pracy i do Wielkiego Dnia. A tu taka niespodzianka. To wszystko przez te fotki z lotniska, które nas zmyliły bo wcale nie oznaczały powrotu do kraju, ale tylko zmianę wakacyjnej destynacji.

Sara i Iker piękne plaże Miami zamienili na jeszcze piękniejsze plaże Puerto Rico i delikatne fale nieznośnie błękitnego Morza Karaibskiego. Tak przynajmniej wnioskujemy posiłkując się naszym średnio-zaawansowanym hiszpańskim i nagłówkami tamtejszych rodzimych magazynów, które od kilku dni prowadzą relacje na żywo z wakacji Carbonillas, dostarczając nam tak cennej rzeczy jak ekskluzywny wgląd w kolekcję bikini Sary.

A wiedzcie lub nie, ów kolekcja skromna wcale nie jest. Ani mała. Dziennikarka zdążyła nam zaprezentować na swoim (nawiasem mówiąc takim, ze umieramy z zazdrości) ciele trzy różne modele bikini i przynajmniej tyle ma ze sobą. Piszemy "przynajmniej" bo relacja póki co obejmuje tylko dwa dnia, a no i urlop jeszcze wciąż trwa.

Bikini numer jeden: W kolorze ciemnyfiolet i z zalotnymi falbankami

embed
embed
embed

Bikini numer dwa? Oryginalny warstwowy krój, łączący trzy kolory.

embed
embed
embed

I wreszcie bikini numer trzy: lekki powiew egzotyki z palmowo-kwiecistym wzorem.

embed
embed

Biedny Iker, widać na jego kąpielówki nie starczyło już miejsca w walizce i musi pozostać wiernym jednym, jedynym błękitnym. Na szczęście w tym całym szale przebierania, Sara znalazła też trochę czasu, by zając sie narzeczonym, z czego mamy kilka uroczych obrazków. Nie, spokojnie dziewczęta, to nie Cesc i Daniella, tutaj jest raczej dobra zabawa i drobne czułości, aniżeli chęć otrzymania propozycji od przedstawicieli pewnej branży filmowej.

embed
embed

Ha! Zawsze wiedziałyśmy, że to Sara jest zmuszana do robienia tych wszystkich słit focia na facebooka Ikera!.

A skoro już rzekło się o Danielli, patrz kochana. Można być modną hiszpańska WAG na plażę wybrać się w płaskim obuwiu? Można.

embed

Iker, okej, rozumiemy, że chciałeś z Polski zabrać jakąś pamiątki. Ale klapki Kubota? Serio?

P.S. Naprawdę myślicie, że ten ślub to 12 sierpnia będzie? Bo tak nam jakoś oboje na zaprzątniętych wybieraniem ilości pięter tortu czy odcieni serwetek na wesele nie wyglądają.

Więcej o: