Wątek wspólnej szafy realowo-niemieckiej ma swą kontynuację w świecie WAG

Bo widzicie, Mesut pożycza od Samiego, a Sara od Leny. Albo na odwrót.

Okazuje się, dzięki czujnym koleżankom z Kickette, że kiedy Sami prowadzał się w pożyczonej od Mesuta tunice z pradziejów państwa polskiego, Lena pożyczyła na tę okazję sweter od Sary, lub też obie ukradły go z planu musicalu " Józef i cudowny płaszcz snów w technikolorze ". No dobra, strasznie jesteśmy złośliwe pod adresem tych pożyczanych ciuchów, ale same przyznacie, że świat byłby piękniejszym miejscem, gdyby Sami z Mesutem dzielili się na przykład tym garniturem:

embed

(Side note: No jaka ta Lena jest zachwycająca, no po prostu zach-wy-ca-ją-ca!)'

...a Sara mogłaby na przykład oddać Lenie połowę swoich brzydkich butów, bo Lenie i tak nic nie byłoby w stanie zaszkodzić...

No ale wracając do tematu - która z WAG królewskich prezentuje się, Waszym zdaniem, lepiej w swetrze z Topshopu?

Lena...

...czy Sara?

EUROPA PRESS VIA GETTY IMAGES/Europa Press

EUROPA PRESS VIA GETTY IMAGES/Europa Press

Swoja drogą, zdaje się, że moda na międzywagsową wymianę ubrań też dotarła do obozu Królewskich via Barcelona - pamiętacie jeszcze historię pewnej bardzo rozchwytywanej czerwonej kurteczki?

Więcej o: