Śliczny Robin van Persie w wersji pod krawatem. I z wieeeeelką nagrodą w ręku

Robin dostał wczoraj nagrodę Stowarzyszenia Profesjonalnych Piłkarzy dla zawodnika roku. A skoro była nagroda to była i gala. A jak gala to garnitury, krawaty i tego typu inne hot rzeczy. A skoro tak, to przecież musimy Wam zdjęcia pokazać. A Robinowi pogratulować.

W drodze po tę prestiżową nagrodę, którą przyznają w głosowaniu piłkarze, Robin pokonał całą rzeszę utalentowanych kolegów (m.in. Wayne'a Rooneya i Davida Silvę). W mowie dziękczynnej Robina przewijał się z kolei klasyczny w takich wypadkach motyw niedowierzania:

Nie mogę w to uwierzyć. To wielkie marzenie, żeby się tu znaleźć. Osiem lat temu przyjechałem z Holandii. Ruud Gullit dzwonił do mnie, prosząc żebym został w Feyenoordzie, ponieważ zostawał akurat szkoleniowcem. Wylądowałem w Arsenalu, co było spełnieniem marzeń i nie mogę po prostu uwierzyć, że stoję tu teraz. Jeśli oni [inni piłkarze] uznają, że jestem najlepszy, to jest to wielki zaszczyt.

No już, już... Ciacha wierzą i gratulują z całego naszego przepełnionego różową miłością serca. Robin z mega wielką nagrodą prezentuje się następująco:

Robin van Persie ze zdobytym trofeum dla najlepszego piłkarza roku w AngliiRobin van Persie ze zdobytym trofeum dla najlepszego piłkarza roku w Anglii AP/

Robin van Persie ze zdobytym trofeum dla najlepszego piłkarza roku w AngliiAP/

Zobacz najpiękniejsze okładki magazyny GQ ze sportowcami>>

Więcej o: