BREAKING NEWS: Bogdan Wenta podał się do dymisji

- - Chciałem poinformować o zakończeniu współpracy z reprezentacją Polski w piłce ręcznej - powiedział trener Wenta na konferencji prasowej dzisiaj o 12.00 a reszty już nie widzimy, nie słyszymy przez łzy.

Na konferencję trener Wenta przyszedł uśmiechnięty, zrelaksowany, witał się z dziennikarzami i nagle Bum. Buch. Grzmot, brzdęk trach:

Chciałem podziękować o zakończeniu współpracy z reprezentacją Polski w piłce ręcznej. Decyzję podjąłem już w Alicante , powiedziałem zawodnikom. A prezesa Andrzeja Kraśnickiego poinformowałem - z różnych przyczyn - dopiero wczoraj.

- Chciałem jeszcze raz podkreślić, że jest to tylko i wyłącznie moja decyzja - kilkakrotnie dobitnie powtarzał Wenta.

Czy to oznacza... koniec... pewnej... epoki? Boże, co za głupie pytanie, oczywiście, że tak, ale na razie nie jesteśmy w stanie o tym myśleć. Na razie jest nam po prostu strasznie, strasznie, strasznie smutno, nawet nie chce nam się szukać gifów z płaczącymi dziewczynkami.

Trochę nas tylko dziwi, że skoro decyzja została podjęta już w Alicante, to po co były te zapewnienia, że "Nie po to kiedyś zaczynałem pracę z tą kadrą od zera, żeby teraz z niej rezygnować" , że trzeba spokoju i przemyśleń... Zasłona dymna dla prezesa Kraśnickiego. To są właśnie te "różne przyczyny"?

Tego, kto mógłby zostać następcą Wenty nawet nie mamy siły sobie wyobrażać, bo po prostu nasza wyobraźnia nie jest w stanie sprostać wizji kogokolwiek innego na jego miejscu.

Bohdan Wenta prowadził kadrę narodową od 2004 roku i jest ojcem jej największych sukcesów: wicemistrzostwa świata w 2007 roku w Niemczech i brązowego medalu w 2009 roku w Chorwacji. Wygrał z nią także Puchar Świata w 2007 roku oraz zajął piątą lokatę na igrzyskach olimpijskich w Pekinie. Potem było już gorzej - czwarte miejsce na ME w 2010 roku w Austrii, ósme na MŚ w Szwecji i dziewiąte na ME w Serbii w styczniu tego roku.

Więcej o: