Nigdy byście nie wpadły na to, co Lewis Hamilton chce robić po zakończeniu kariery

Podpowiemy Wam, że Lewis nie chce być komentatorem wyścigów, uznawszy, że jest to sztuka zbyt trudna. Patrząc na wybryki Jaime, może być w tym ziarenko prawdy. O dziwo, nie wspomina też o zostaniu piosenkarzem, na co mogłyby wskazywać jego ostatnie zapędy...

Nic z tych rzeczy - po odwieszeniu kasku na kołek Lewis nie marzy o niczym bardziej niż o.... zostaniu taksówkarzem.

Chcę być taksówkarzem. Przejeżdżałbym z punktu A do punktu B raczej szybko i miałbym dużo kursów dziennie!

Jakoś nas to nie dziwi - w końcu Lewis ma już w upatrzonym przez siebie zawodzie pewne doświadczenie:

 

A jak coś, zawsze może zapytać o radę starszych kolegów, którzy też jeździli już taksówkami:

 
 

Lewis... a może coś większego? Np. autobus?

 

Wsiadłybyście? Część ciachoredakcji ma co do tego pewne wątpliwości, zważywszy na zamiłowanie Lewisa do palenia gum i innych zabaw za kółkiem, ale podejrzewamy, że pokusa przejechania się z mistrzem świata i tak by zwyciężyła.

PSYCHOTEST: W którym zespole Formuły 1 powinnaś jeździć? >>

Więcej o: